Pożar starej cukrowni opanowany. Nie ma zagrożenia ekologicznego

2 min. czytania
04.07.2019 23:33
Obserwuj nas na Google

Strażacy opanowali już pożar budynku na terenie dawnej cukrowni w Chybiu na Śląsku Cieszyńskim. Trwa dogaszanie – podał w czwartek późnym wieczorem st. bryg. Adam Wilk, zastępca komendanta śląskiej straży pożarnej. Zapewnił, że nie ma zagrożenia ekologicznego.

Zdjęcie ilustracyjne
fot. LUKASZ SOLSKI/East News

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

- Pożar się już nie rozprzestrzenia. Nie obejmie większej powierzchni. Działania związane z dogaszaniem potrwają jednak co najmniej do rana – powiedział zastępca komendanta po spotkaniu sztabu kryzysowego, który z udziałem wicewojewody śląskiego Jana Chrząszcza zebrał się w Chybiu o godzinie 21.00.

Płonie stara cukrownia. W środku są łatwopalne chemikalia

Pożarowi towarzyszyło duże zadymienie. Adam Wilk uspokoił jednak, że nie płonęły – jak wstępnie szacowano – substancje ropopochodne lub rozpuszczalniki. - W głównej mierze były to szmaty i nieznaczna ilość tworzyw sztucznych – dodał.

Pożar hotelu w Sarbinowie. Ewakuowano 170 turystów

Pożar wybuchł przed godziną 17.00. Ogień objął około tysiąc metrów kwadratowych powierzchni w kilkupiętrowym budynku.

Nie ma zagrożenia dla mieszkańców

- Pierwsze działania strażaków polegały na tym, by ograniczyć rozprzestrzenianie się pożaru na następne pomieszczenia. To kompleks obiektów, w którym przechowywane są również materiały niebezpieczne. To się udało – powiedział Adam Wilk.

Pożar hotelu Złoty Groń w Istebnej. Trwa walka z ogniem

Podał, że w gaszeniu uczestniczyło w szczytowym momencie 45 zastępów strażaków, w tym grupa ratownictwa chemicznego z bielskiej komendy. W sumie to około 150 strażaków. Akcję utrudniały niedobory wody - sieć hydrantowa była niewystarczająca. Strażacy zbudowali magistralę wodną z pobliskiego zbiornika. Dzięki temu pożar został opanowany.

- Strażacy z zastępu ratownictwa chemicznego monitorowali stan powietrza w rejonie pożaru. Na szczęście, z uwagi na kierunek i siłę wiatru, nie odnotowano substancji niebezpiecznych, które zagrażałyby mieszkańcom domów położonych najbliżej miejsca pożaru – zapewnił Adam Wilk.

Pożar hotelu w Istebnej opanowany. Trwa dogaszanie, nikt nie ucierpiał

Śląski Wojewódzki Inspektor Ochrony Środowiska Agata Bucko-Serafin powiedziała, że do Chybia przyjedzie specjalistyczny samochód, który będzie badał zanieczyszczenie wywołane pożarem. - Sprawdzamy miejsca, w których mogą się wydostawać do wód powierzchniowych zanieczyszczenia popożarowe, by zapobiec ich zanieczyszczeniu – dodała.

Wójt Chybia Janusz Żydek zaapelował do mieszkańców gminy i sąsiednich miejscowości, by mimo wszystko zachowali ostrożność: nie wychodzili z domów i nie otwierali okien.

- Choć sytuacja jest opanowana, o zdrowie trzeba dbać. Prosimy o poważne podejście do tego i ograniczenie wentylowania pomieszczeń. Apeluję, by - jeśli ktoś ma w sąsiedztwie osobę starszą i samotną – zwrócił uwagę na nią uwagę. Wystarczy podejść, zapukać i spytać, czy dobrze się czuje – mówił.

Pożar budynku wielorodzinnego. Ogień zajął poddasze

Samorządowiec dodał, że na miejscu zorganizowano miejsca pomocy, gdyby doszło do zasłabnięć. Nikt się na to jednak nie uskarżał.

Wicewojewoda śląski Jan Chrząszcz po spotkaniu sztabu chwalił współpracę strażaków i samorządowców i dziękował im.

Przyczyna pożaru jest na razie nieznana. Jej ustaleniem zajmą się biegli.

 

RadioZET.pl/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET