Ciało turysty odnalezione w Tatrach. Od wypadku mogło minąć kilka tygodni
Ratownicy TOPR we wtorek w godzinach porannych przetransportowali do Zakopanego ciało turysty odnalezione w masywie Giewontu, w rejonie tak zwanej Szczerby. Okoliczności wskazują na to, że do wypadku doszło przed kilkoma tygodniami – przekazał ratownik dyżurny.
Śledczy ustalili, że przyczyną zgonu młodego obcokrajowca był najprawdopodobniej upadek z dużej wysokości. Mają to jednak potwierdzić dalsze badania. Jak wyjaśnił PAP rzecznik zakopiańskiej policji Roman Wieczorek, przy zmarłym turyście znaleziono dokumenty potwierdzające jego tożsamość, która będzie zweryfikowana.
- Ciało zabezpieczono do dalszych badań. To młody mężczyzna, obcokrajowiec - dodał Wieczorek w rozmowie z serwisem 24TP.pl.
Śmierć w Tatrach
Zaledwie trzy dni temu u wylotu Kuluaru Kurtyki w Tatrach w rejonie Mnicha nad Morskim Okiem ratownicy TOPR odnaleźli ciało poszukiwanego turysty – poinformował ratownik dyżurny Tomasz Wojciechowski.
Mężczyzna w piątek wybrał się na szczyt Mnicha, ale nie powrócił. Poszukiwania już w nocy prowadzili ratownicy TOPR. - Wykorzystano drony, następnie śmigłowiec, z którego pokładu dostrzeżono ciało u wylotu Kuluaru Kurtyki. Przyczyną śmierci turysty był upadek z wysokości – poinformował PAP ratownik TOPR.
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET