Kryzys na granicy. Wokół centrum logistycznego "prawdziwe miasteczko"
Sytuacja na granicy z Białorusią ostatniej doby uspokoiła się, ale polskie służby spodziewają się nadsyłania kolejnych grup migrantów. - Dwie duże grupy próbowały siłowo przekroczyć granicę - jedna liczyła 500 a druga 50 cudzoziemców. Osoby były agresywne - informowała w piątek Straż Graniczna.
- Zeszłej doby doszło do dwóch dużych prób siłowego przekroczenia granicy - przekazała rzeczniczka SG ppor. Anna Michalska
- Pierwsza grupa liczyła około 500 osób. W kierunku polskich służb rzucano kamieniami, gałęziami, ktoś z tłumu użył gazu łzawiącego, funkcjonariusze białoruskich służb świecili laserami - informowała SG. Czterech żołnierzy zostało rannych, część migrantów została wycofana białoruskimi ciężarówkami, pozostali rozproszyli się
- Podczas innej próby około 50-osobowej grupie udało się przekroczyć linię granicy. Grupa została zawrócona
- Obozowiska niedaleko Kuźnicy zostały ewakuowane. Migrantów skierowano do centrum logistycznego białoruskiej firmy Bremino. "Wokół powstaje prawdziwe miasteczko. Utworzono już sklepik, food-truck, kebab, sklep z hot dogami, a obecnie też kantor" - pisał rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn
- Białoruś odpowiedziała na ultimatum Polski, która zażądała usunięcia migrantów z rejonu przejścia w Kuźnicy do końca tygodnia. Szef służb granicznych Białorusi poinformował, że „nie ma już tam migrantów stanowiących zagrożenie”
Sytuacja na granicy polsko-białoruskiej na żywo
W nocy z czwartku na piątek migranci podjęli kilka prób sforsowania granicy polsko-białoruskiej – poinformował w piątek rano w Polsat News minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak. Szef MON zwrócił uwagę, że „przyjęto inne metody działań” niż w Kuźnicy, gdy białoruskie służby przyprowadziły na przejście graniczne około 2 tys. migrantów. Teraz do Polski próbują przedostać się mniejsze grupy w innych miejscach.
Straż Graniczna podała w piątek rano, że wczoraj (18 listopada) granicę próbowano przekroczyć 255 razy. „Funkcjonariusze SG wydali 45 postanowień o opuszczeniu terytorium Polski. Dwie duże grupy próbowały siłowo przekroczyć granicę - jedna liczyła 500 a druga 50 cudzoziemców. Osoby były agresywne” – poinformowała Straż Graniczna.
Co się dzieje na granicy polsko-białoruskiej? Dziennikarze wciąż bez dostępu
W czwartek pierwszy samolot z migrantami, którzy chcieli wrócić z Białorusi, wylądował w Iraku. Koczowiska, w których żyli uchodźcy w większości opustoszały. Migranci zostali skierowani do centrum logistycznym białoruskiej firmy Bremino.
– Spodziewamy się, że białoruskie władze nadal będą nasyłać grupy cudzoziemców na granicę z Polską – powiedział PAP rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn. Za optymistyczny sygnał uznał specjalny lot, którym pierwsi migranci wrócili do Iraku.
RadioZET.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET