`

Utonął 16-latek. Jego kolegę uratowali świadkowie

Redakcja
2 min. czytania
01.06.2018 09:55
Obserwuj nas na Google

16-letni chłopiec utonął w zbiorniku Bałtyk w Częstochowie. Zmarł mimo reanimacji. Jego młodszego kolegę uratowali świadkowie, którzy usłyszeli wołanie o pomoc – podała w piątek policja.

Bałtyk w Częstochowie|undefined
fot. Google Maps

Informację o tragedii nad zbiornikiem wodnym Bałtyk w parku Lisiniec otrzymał w czwartek po południu oficer dyżurny częstochowskiej komendy.

Tragedia w Jaśle. Wyłowiono ciało 11-letniej dziewczynki

– Ze wstępnych ustaleń wynika, że 16-latek, jego o rok młodszy kolega i dwie dziewczynki w wieku 12 i 15 lat przebywali na pomoście przy niestrzeżonym akwenie. W pewnym momencie uwagę innych osób znajdujących się nieopodal zwróciło wzywanie o pomoc. Przypadkowi świadkowie nie pozostali obojętni. Niestety na pomost udało się wyciągnąć tylko jednego z przebywających w wodzie chłopców – podała częstochowska policja.

Na miejsce pojechali policjanci, pogotowie, prokurator i strażacy. Płetwonurkowie z Bytomia szukali drugiego chłopca. Kiedy go wyłowili, ratownicy przystąpili do reanimacji. 16-latek przebywał pod wodą kilkadziesiąt minut. Został przewieziony do szpitala. Mimo starań lekarzy zmarł. Śledczy wspólnie z prokuratorem ustalają świadków oraz wszystkie okoliczności zdarzenia.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

To kolejna podobna tragedia w ostatnich dniach w kraju. Także w czwartek nurkowie wyłowili z wody ciało 11-letniej dziewczynki, która wpadła do Wisłoki w Jaśle. Wcześniej z rzeki wyłowiono mężczyznę, który wskoczył na pomoc dziecku; jego także nie udało się uratować.

– Policjanci po raz kolejny apelują o zachowanie szczególnej ostrożności nad wodą. Podkreślają, że najlepiej korzystać z kąpielisk, na których nad bezpieczeństwem czuwają ratownicy wodni. Dzieci powinny bawić się nad wodą tylko pod czujną opieką dorosłych –– zaznaczają.

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET