`

Dewastował samochody i podawał się za policjanta. Wpadł na gorącym uczynku

Redakcja
2 min. czytania
02.11.2018 19:56
Obserwuj nas na Google

Za uszkodzenie ponad 30 samochodów i podszywanie się pod policjanta odpowie 20-latek, zatrzymany w Częstochowie (Śląskie). Mężczyzna został już aresztowany – poinformował w piątek zespół prasowy śląskiej policji.

fot. Shutterstock

Chcesz śledzić takie informacje na bieżąco? Dołącz do grupy Kronika kryminalna Radia ZET na Facebooku

Wandala złapano na gorącym uczynku. Gdy z kolegą wybił szybę w samochodzie stojącym na parkingu zauważył ich zaalarmowany hałasem właściciel auta. Natychmiast wybiegł na zewnątrz. 20-latek i jego towarzysz, który uciekł później z miejsca zdarzenia przed przyjazdem policji, poturbowali i spryskali gazem po oczach właściciela samochodu. Zdołał on jednak zatrzymać 20-latka i przekazać go policji. Badanie wykazało, że zatrzymany miał prawie 1,5 promila alkoholu w organizmie.

Jak się okazało tej samej nocy na częstochowskim osiedlu Północ uszkodzono ponad 30 samochodów. Auta miały wybite szyby, urwane lusterka i wycieraczki, z jednego z nich skradziono radio.

Podawał się za policjanta. Wyłudził w ten sposób 240 tys. zł

Kiedy 20-latek trafił na komisariat, na policję zgłosił się inny mieszkaniec Częstochowy, aby złożyć zawiadomienie o rozboju. Zeznał, że kilka godzin wcześniej został aż dwukrotnie napadnięty przez kilku mężczyzn, z których jeden podawał się za policjanta i podczas ataku założył mu nawet kajdanki na ręce. Pokrzywdzony był bity, kopany, spryskany gazem po oczach i okradziony między innymi z butelki alkoholu, którą miał przy sobie oraz z telefonu. Jak się okazało, skradziony telefon został znaleziony przy zatrzymanym wcześniej 20-latku.

Prokurator z Prokuratury Rejonowej Częstochowa-Północ postawił 20-latkowi zarzuty związane z uszkodzeniem samochodów, kradzieżami z włamaniem, dwoma rozbojami, pobiciem i podszywaniem się pod funkcjonariusza publicznego. Sąd zdecydował o umieszczeniu zatrzymanego na trzy miesiące w areszcie.

Zatrzymano go za dewastowanie aut. Po zwolnienie z aresztu...zrobił to ponownie

Śledczy ustalają teraz wszystkie szczegóły sprawy i dążą do zatrzymania innych osób, które są podejrzewane o udział w tym zdarzeniu. Ustalana jest także wartość powstałych strat, od czego uzależniona będzie ostateczna kwalifikacja prawna czynów.

RadioZET.pl/PAP/BM

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET