Zaginął 32-letni Damian z Pułtuska. Dwa tygodnie temu wyjechał do Holandii
Pochodzący z Pułtuska Damian Kowalewski zaginął przed kilkoma dniami. 32-latek, który na początku stycznia wyjechał w celach zarobkowych do Holandii, od 17 stycznia nie był widziany w swoim miejscu zamieszkania, nie nawiązał również kontaktu z bliskimi.
Damian Kowalewski pochodzący z Pułtuska wyjechał 8 stycznia do Holandii w celach zarobkowych. Mieszkał przy Amsteldijk zuid 46 1184VD w mieście Amstelveen w zachodniej części kraju.
Jak podaje Facebookowy profil "SOS Zaginięcia" - który opublikował informacje na temat zaginionego oraz jego wizerunek - 32-latek ostatni raz widziany był 17 stycznia w miejscu zamieszkania. Od tego momentu tam nie wrócił ani nie nawiązał kontaktu z rodziną bądź bliskimi.
Damian Kowalewski zaginął. 32-latek z Pułtuska pracował w Holandii
Istnieje prawdopodobieństwo, że mężczyzna może mieć przy sobie dokumenty oraz telefon komórkowy, który jednak od dnia zaginięcia pozostaje nieaktywny. Na stronie "SOS Zaginięcia" podano rysopis Damiana, z którego wynika, że ma on ok. 188 cm wzrostu, szczupłą sylwetkę, ciemne blond włosy z wygolonymi bokami, oczy koloru niebieskiego, a także znaki szczególne - kolczyki i liczne tatuaże.
"W dniu zaginięcia prawdopodobnie ubrany był w zimową kurtkę z zewnętrznymi kieszeniami w kolorze khaki, spodnie jeansy i sznurowane czarne glany za kostkę. Zaginiony nosi okulary korekcyjne w czarnych ramkach. Prawdopodobnie ma ze sobą czarny plecak i czarną akustyczną gitarę" - podano na "SOS Zaginięcia".
"Jeżeli ktokolwiek ma informacje na temat miejsca pobytu zaginionego, proszony jest o kontakt z Powiatową Komendą Policji w Pułtusku. Oficer dyżurny: 477034200 lub na numer alarmowy 112. Można również napisać bezpośrednio do strony #SOS Zaginięcia" - czytamy w poście.
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET