Mężczyzna zaginął po imprezie integracyjnej. Rodzina znalazła zwłoki krewnego
Dariusz Stanilewicz nie żyje. Mężczyzna ze Słubic, który zaginął po imprezie integracyjnej ze znajomymi z pracy, został odnaleziony martwy. Rodzina prosi świadków o pomoc w wyjaśnieniu okoliczności jego śmierci.
Dariusz Stanilewicz zaginął w sobotę, 2 listopada. Mężczyzna pojechał do Słubic na imprezę integracyjną z kolegami z pracy. Ostatni raz był widziany około godziny 6, kiedy opuścił ze znajomym jedną z lokalnych restauracji. W niedzielę policja otrzymała zgłoszenie o zaginięciu pana Dariusza. Akcja poszukiwawcza rozpoczęła się około 22.00.
Udało się zlokalizować telefon komórkowy Darka w okolicach ulicy Kupieckiej, koło bazaru i właśnie wtedy zjechały na Kupiecką radiowozy i straż, ale akcja po przeszukaniu przez nich terenu została odwołana.
Rodzina postanowiła kontynować poszukiwania na własną rękę. Ciało mężczyzny odnaleziono około 2.00 w nocy w lasku przy ulicy Kupieckiej w Słubicach.
Policja pod nadzorem prokuratury wyjaśnia okoliczności śmierci mężczyzny. Rodzina na łamach „Gazety Lubuskiej” apeluje do internautów oraz mieszkańców Słubic i okolic o pomoc w ustaleniu przebiegu ostatnich godzin życia pana Dariusza.
Tragiczny finał poszukiwań. 33-latka w ciąży znaleziona martwaRadioZET.pl/Gazeta Lubuska
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET