`

Koledzy ojca Dawidka prowadzą prywatne śledztwo. Wpadli na inny trop?

2 min. czytania
15.07.2019 17:13
Obserwuj nas na Google

Dawid Żukowski zaginął w środę. Po pięciu dniach policja przerwała poszukiwania 5-latka z Grodziska Mazowieckiego, ale swoje własne śledztwo prowadzą koledzy ojca chłopca, Pawła Ż. O swoich przypuszczeniach opowiedzieli Wirtualnej Polsce.

Dawid Żukowski zaginiony. Koledzy Pawła Ż., ojca chłopca, prowadzą prywatne śledztwo
fot. Tomasz Jastrzebowski/REPORTER

Dawid Żukowski był poszukiwany przez cztery doby. W poniedziałek policja przerwała akcję poszukiwawczą, a skupia się teraz na analizie kryminalistycznej. Oznacza to analizę dotychczasowej wiedzy, nagrań z monitoringu, kamer z samochodów, przesłuchań świadków, a także informacji od mieszkańców i osób, które mogły widzieć 32-letniego Pawła i jego syna.

Policyjni psychologowie, tzw. profilerzy, tworzą portret psychologiczny mężczyzny, co może pomóc w określeniu jego motywacji.

Koniec poszukiwań 5-letniego Dawida. Trwa analiza zebranych materiałów

Dawid Żukowski wciąż zaginiony. Jest prywatne śledztwo

Przypomnijmy, że 5-letniego Dawida Żukowskiego nie ma już piąty dzień. Ojciec w środę po południu zabrał go z domu dziadków w Grodzisku Mazowieckim. Miał zawieźć syna do mieszkającej w okolicy warszawskiego Okęcia matki, ale tam nie dotarł. Wieczorem 32-latek rzucił się pod pociąg. Na ślad jego syna nie natrafiono.

Wiadomo, że niedługo przed popełnieniem samobójstwa miał kontaktować się z matką dziecka i wysłać jej sms-a o treści: „już nigdy nie zobaczysz syna”. Pojawiającymi się w mediach informacjami na temat Pawła Ż. zszokowani są jego koledzy w pracy.

Koledzy ojca 5-letniego Dawida w szoku. „Normalny facet”, „żadnych awantur”

Znajomi ojca Dawidka postanowili rozpocząć poszukiwania dziecka na własną rękę. Jak mówią w rozmowie z Wirtualną Polską, „poszukiwania nie są dobrze prowadzone”, zaangażowali się więc w prywatne śledztwo. To łącznie kilka osób, ale pomaga im prawie setka ochotników.

Znałem Pawła i wiem, że to łebski facet. Policja "opracowała" trasę, którą miał jechać, na podstawie tego, gdzie logował się jego telefon. A dlaczego nie założyli, że mógł gdzieś zostawić komórkę na pewien czas, by zmylić trop? Świadkowie mówili nam, że widzieli auto na trasie katowickiej. Tam należy szukać - Mówi Wirtualnej Polsce Andrzej

To, co kolegom nieżyjącego Pawła Ż. udaje się ustalić, kierują natychmiast do służb. „Chcemy pomóc, a nie przeszkadzać” – mówi Andrzej.

Dawid Żukowski wciąż zaginiony. Co wiemy do tej pory? Podsłuchali, co mówił ojciec Dawidka. Nowe informacje ws. zaginięcia 5-latka

RadioZET.pl/Wirtualna Polska

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET