`

Pijany jechał na rowerze. Gdy go zbadali, w alkomacie...zabrakło skali

Redakcja
1 min. czytania
14.02.2018 15:43
Obserwuj nas na Google

Pijani rowerzyści na polskich drogach to nie jest żadna nowość. Bohater tego tekstu pobił jednak rekord — jeśli nie swój, to przynajmniej rekord urządzenia, którym go badano.

Rower|undefined
fot. Flickr

Policjanci z Lwówka Śląskiego (woj. dolnośląskie) zatrzymali wzbudzającego ich podejrzenia rowerzystę, który z trudem utrzymywał równowagę na jednośladzie. 66-latek był wyraźnie nietrzeźwy, dlatego zarządzono zbadanie go alkomatem. I tutaj maszyna nie wytrzymała.

Rowerzysta zaatakował dwie osoby w centrum Poznania. Zsiadł z roweru i kopał [WIDEO]

Okazało się bowiem, że mężczyzna miał we krwi przynajmniej 4 promile alkoholu. Przynajmniej, bo gdy wskazówka doszła do tego poziomu, w urządzeniu skończyła się skala.

Badanie powtórzono kilkukrotnie, ale poziom stężenia substancji odurzających w organizmie zatrzymanego nie spadł ani o setne promila. Cyklista trafił więc pod opiekę rodziny, ale sprawa i tak zakończy się w sądzie.

Rowerzysta staranował 83-latkę wysiadającą z autobusu. Policja szuka świadków [WIDEO]

RadioZET.pl/wroclaw.wyborcza.pl/MP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET