16-latek ratował tonącego kolegę. Sam zginął

Magdalena Kulej
1 min. czytania
25.08.2020 16:09
Obserwuj nas na Google

Nie żyje nastolatek, który w poniedziałek po południu z grupą znajomych odpoczywał nad krakowskim zalewem Bagry. Chłopak rzucił się na pomoc koledze, który miał problem z dopłynięciem do brzegu. 16-latek uratował go, ale sam zniknął pod taflą wody.

Bagry
fot. Andrzej Banas/Polska Press/East News

16-latek zmarł mimo szybkiej akcji ratunkowej plażowiczów i reanimacji. Jak poinformował rzecznik małopolskiej policji Sebastian Gleń, okoliczności tragedii na krakowskich Bagrach są obecnie wyjaśniane. W sprawie wszczęto już śledztwo. Z informacji "Gazety Krakowskiej" wynika, że do tragedii doszło na niestrzeżonej przez ratowników części zalewu. 

Od początku czerwca w krakowskich akwenach utonęły trzy osoby. Policja apeluje, by wypoczywając nad wodą zachować ostrożność i nie narażać siebie i innych na niebezpieczeństwo. "Brak rozwagi i przecenianie swoich możliwości bywa w takich miejscach częstą przyczyną wypadków" - podkreślają funkcjonariusze.

Policjant uratował 12-letnią dziewczynkę. Niestety, sam zginął

RadioZET.pl/PAP/KMP Kraków/Gazeta Krakowska

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET