`

Gazeta Polska atakuje Lecha Wałęsę. Zarzuca mu chęć wsparcia milicji, ale dowodów nie ujawnia

Joanna Zaremba
1 min. czytania
20.03.2019 14:46
Obserwuj nas na Google

Szokujące doniesienia ze strony „Gazety Polskiej” – jak twierdzą autorzy środowej publikacji, były prezydent i legenda Solidarności Lech Wałęsa miał rzekomo wyrazić chęć wsparcia oddziałów milicji w walce z Solidarnością. W tekście powołano się na zapis z nagrania z 1990 roku, jednak nie opublikowano żadnego materiału audio, który potwierdzałby te słowa.

fot. WOJCIECH STROZYK/REPORTER/East News

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

„Dziś musimy się bronić przed ekstremą Solidarności [...]. Zobaczcie, co się dzisiaj dzieje. Nie wiem, czy nie wesprzeć was jakimiś brygadami robotniczymi. Ludzie się boją wychodzić na ulice. G******eria robi niedobre rzeczy” – taka wypowiedź miała – zdaniem dziennikarzy „Gazety Polskiej” paść z ust Lecha Wałęsy w 1990 roku podczas spotkania w Wojewódzkim Urzędzie Spraw Wewnętrznych w Gdańsku.

Nie opublikowano nagrania

Gazeta jednak nie opublikowała żadnego nagrania, z którego wynikałoby, że były prezydent wypowiedział takie słowa. Według „GP” Wałęsa chciał „za pomocą ochotniczych brygad robotniczych bronić milicjantów”.

Lech Wałęsa żąda przeprosin i wysyła przedsądowe wezwania. Najpierw do Zybertowicza i Pietrzaka

„Gazeta Polska” posuwa się znacznie dalej i cytuje rzekomo nagrane wypowiedzi opozycjonisty PRL na temat masowych protestów przeciw porozumieniu opozycji z komunistycznymi przedstawicielami rządu.

Wałęsa do Zybertowicza: Jakim prawem ubliżasz mi i pomawiasz mnie publicznie?

Próbowaliśmy skontaktować się z byłym prezydentem, jednak na chwilę obecną nie uzyskaliśmy żadnego komentarza w tej sprawie. Napisaliśmy wiadomość do biura Lecha Wałęsy, oczekujemy obecnie na odpowiedź.

Lech Wałęsa na pogrzebie Busha w podkoszulce "Konstytucja" [WIDEO]

RadioZET/niezależna.pl/Gazeta Polska/JZ

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET