Nie żyje 2-letni chłopiec. Dziecko wpadło do wykopu z wodą
Policja i prokuratura wyjaśniają, co doprowadziło do tragedii, która wydarzyła się w Głownie (woj. łódzkie). 2-letni chłopiec wpadł do wykopu z wodą. Dziecko nie przeżyło wypadku.
Wypadek, o którym informuje TVP3 Łódź, miał miejsce na jednej z prywatnych posesji w Głownie w powiecie zgierskim (woj. łódzkie). Według wstępnych ustaleń Komendy Powiatowej Policji w Zgierzu, na podwórku przebywała matka z dwójką dzieci w wieku 2 i 4 lat.
Głowno. Nie żyje 2-latek. Wpadł do wykopu z wodą
W pewnym momencie kobieta weszła do domu ze starszym z dzieci. Gdy wróciła na podwórko, nie mogła znaleźć młodszego. Okazało się, że 2-latek wpadł do znajdującego się nieopodal (już poza posesją) wykopu z wodą. Natychmiast wezwano pogotowie, ale niestety, chłopca nie udało się już uratować.
Wszystko wskazuje na to, że 2-letni chłopiec przez uchylona bramę przedostał się na zewnątrz. Nieopodal znajdował się zbiornik z wodą i dziecko wpadło do niego. W czasie, gdy matka wyszła na zewnątrz, chłopiec już nie żył
- Podjęto próbę reanimacji, niestety była ona bezskuteczna. Przeprowadzone zostały oględziny miejsca zdarzenia i zwłok dziecka. Wstępnie przyjęto, że przyczyną śmierci było utonięcie. Czekamy na wyniki sądowo-lekarskiej sekcji zwłok - dodał rzecznik łódzkiej prokuratury w rozmowie z TVP3 Łódź.
Teraz policja pod nadzorem prokuratury wyjaśnia przyczyny oraz dokładne okoliczności zdarzenia. Rodzice dziecka są pod opieką psychologa. Jak podaje TVP, na ten moment nie są w stanie rozmawiać ze śledczymi.
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET