Groził posłom śmiercią na proteście. Wojciech O. zatrzymany przez policję
Wojciech O., który podczas sobotniej demonstracji nawoływał do zabójstw polityków, został w poniedziałek zatrzymany przez bydgoską policję. O interwencję w tej sprawie apelował m.in. poseł KO Paweł Olszewski.
Wojciech O. w sobotę przemawiał podczas Bydgoskiego Protestu Stop Dyskryminacji Sanitarnej, często wymachując długim kijem. - Kamraci, to jest kij na poselski ryj. Jeśli oni 1 lutego zagłosują, jak chcą, uchwalą tę ustawę o wojnie domowej, ustawę o kapo. Ta ustawa tworzy kapo, nadkapo, podkapo - wszyscy na wszystkich będą donosić, każdy każdego będzie pilnować, stworzą piekło. Jeśli oni to zrobią, skazują się na śmierć i my te listy śmieci tworzymy. My ich ostrzegamy, jeżeli oni zagłosują na "tak' to ja (podał swoje imię i nazwisko - przyp. red.) chcę ich zabić - powiedział w czasie zgromadzenia Wojciech O.
Zachęcał zebranych wzięcia udziału w wyborach i przejęcia władzy, a dla siebie przewidział rolę kata. - Ja dla was będę zabijał, tak, jak wy będziecie chcieli- mówił. Wojciech O. kierował groźby pod adresem jednej z posłanek, która jest za obowiązkowymi szczepieniami, a także wobec dziennikarzy.
Wojciech O. zatrzymany przez policję. Wzywał do zabijania posłów
"Kryminalni z KWP i KMP w Bydgoszczy zatrzymali dziś wieczorem Wojciecha O. Mężczyzna został zatrzymany w związku z sobotnim zgromadzeniem i publicznym nawoływaniem do popełnienia przestępstwa. Jurto usłyszy zarzuty" - poinformowała na Twitterze KWP.
Bydgoski poseł Paweł Olszewski w mediach społecznościowych poinformował, że składa zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przez Wojciecha O. Na tę sprawę zwracał uwagę podczas poniedziałkowego posiedzenia sejmowej Komisji Zdrowia bydgoski poseł Lewicy Jan Szopiński.
11 listopada ubiegłego roku Wojciech O. i jego współpracownicy Marcin Osadowski i Piotr Rybak zorganizowali marsz w Kaliszu. Podczas niego doszło do spalenia tekstu kopii przywileju kaliskiego oraz były wykrzykiwane hasła antysemickie. Cztery dni później organizatorzy pochodu zostali zatrzymani przez policję. 30 listopada sąd w Kaliszu wskutek wniosku obrońcy, wypuścił Wojciecha O. i Osadowskiego po zapłaceniu przez nich kaucji.
RadioZET.pl/PAP - Jerzy Rausz, Tomasz Więcławski
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET