25-latka wyskoczyła z drugiego piętra. "Jedna ekipa gasiła pożar, druga reanimowała kobietę"
W Gdańsku doszło do dwóch groźnych pożarów. Około godz. 5 rano 25-letnia kobieta wyskoczyła z płonącego mieszkania na drugim piętrze. Udało się ją uratować, choć stan 25-latki jest poważny. Kilkanaście godzin wcześniej spłonęła komórka lokatorska w pustostanie w centrum miasta. W pożarze zginął mężczyzna.
Strażacy około godz. 5 rano w poniedziałek zostali wezwani do pożaru mieszkania przy ul. Dekerta w Gdańsku. Poszkodowana została 25-letnia kobieta, która ratując życie, wyskoczyła z drugiego piętra i upadła na chodnik.
- Podczas gdy jedna ekipa gasiła pożar, druga reanimowała kobietę. (...) Z urazem głowy została przekazana służbom medycznym, które zabrały ją do szpitala. Stan kobiety był poważny - powiedział w rozmowie z portalem Trojmiasto.pl młodszy brygadier Jacek Jakóbczyk z gdańskiej straży pożarnej.
Gdańsk. Dwa groźne pożary. Kobieta wyskoczyła z okna, mężczyzna zginął
Policjanci prowadzą śledztwo, aby ustalić przyczynę pożaru. Asp. szt. Mariusz Chrzanowski z Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku poinformował, że policjanci z grupy dochodzeniowo-śledczej i biegły z zakresu pożarnictwa dokonali oględzin pogorzeliska. Policyjny technik zebrał ślady i sporządził dokumentację fotograficzną.
Był to drugi pożar w ostatnich kilkunastu godzinach w Gdańsku. W niedzielę wieczorem, około godz. 17, spłonęły komórki lokatorskie w budynku przeznaczonym do rozbiórki. W jednej z nich strażacy znaleźli zwęglone ciało mężczyzny. - Wstępnie wykluczono udział osób trzecich, policjanci ustalają okoliczności zdarzenia - przekazał portalowi Chrzanowski. Prokuratura wraz z policją prowadzi dochodzenie, aby wyjaśnić, co było przyczyną pożaru i ustalić dokładne okoliczności śmierci mężczyzny.
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET