Nagranie z kamery, do którego dotarł reporter TVN24, rejestruje używanie paralizatora wobec zmarłego Igora i wyjątkowo brutalne traktowanie mężczyzny. Zdaniem Bodnara, działania policji były rażącym przykładem naruszenia praw obywatelskich.
- Chciałbym podkreślić z całą mocą, że sprawa Igora Stachowiaka to jest coś najgorszego, co widziałem od wielu, wielu lat - powiedział w programie "Fakty po Faktach". - Można mieć wątpliwości odnośnie tego, czy konieczne było użycie paralizatora w momencie zatrzymania. Ale przyjrzymy się temu, co działo się już na posterunku, czyli sytuacji w toalecie - na podłodze, osoba rozebrana, podłączony paralizator, używany paralizator, co więcej bezpośrednie groźby. To są tortury. Mówię to z całą powagą - dodał zdecydowanie Adam Bodnar.
Śmierć Igora S. Policja nie czuje się winnaReporter stacji TVN dotarł do nagrania, na którym widać brutalne traktowanie Igora Stachowiaka. Mężczyzna leżał na ziemi w toalecie, był skuty w kajdanki i rozebrany. Wtedy policjanci kilkukrotnie razili go paralizatorem. Mężczyzna zmarł w czasie przesłuchania w komisariacie.
RadioZET.pl/TVN24/KM
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET