Incydent na Westerplatte. Prezydent żąda wyjaśnień od MON
Prezydent domaga się wyjaśnień od resortu obrony narodowej w sprawie incydentu na Westerplatte 1 września. Apele poległych i apel smoleński jak zawsze miał odczytać harcerz, ale przedstawiciele MON-u go nie dopuścili. Związek Harcerstwa Polskiego poprosił prezydenta o interwencję.
Prezydenki minister Wojciech Kolarski wyslał do MON-u pismo, w ktorym domaga się wyjaśnień. Od blisko dwóch dekad apel poległych na Westerplatte odczytywany był własnie przez harcerzy, a w tym roku harcerz został powstrzymany przez urzędniczkę MON-u i żandarma.
- Prezydent jako patron harcerstwa spotyka się ze środowiskami harcerskim. Takie spotkanie jest planowane po wakacjach i pewnie tam ta sprawa zostanie postawiona - powiedział w ,,Śniadaniu w Radiu ZET'' Krzysztof Łapiński.
Prezydencki rzecznik wytyka przy tym prezydentowi Gdańska, że medialnie nagłośnił sprawę. I zrobiła się z tego polityczna historia.
Wcześniej MON wyjaśniał, że uroczystości odbyły się zgodnie z Ceremoniałem Wojskowym i nie było żadnych przepychanek.
RadioZET.pl/aj/DG
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET