''Odszedł mistrz''. Polacy żegnają Jana Kobuszewskiego
Jana Kobuszewskiego nikt nie jest w stanie zastąpić – piszą internauci. Wybitnego aktora żegnają też ludzie mediów i kultury, a także politycy. „Jakiś ciepły promyk zgasł” – napisał prezydent Andrzej Duda.
Jan Kobuszewski nie żyje. Tę smutną wiadomość podało w sobotę jako pierwsze Polskie Radio RDC. Informację potwierdziła później rodzina.
Wybitny aktor i artysta kabaretowy niedawno obchodził 85 urodziny. - Był jak Charlie Chaplin na światowej scenie. Nie dało się go z nikim porównać - wspomina reżyser i aktor, dyrektor stołecznego Teatru Kwadrat - ostatniej sceny teatralnej, z którą związany był Kobuszewski. - To wręcz nieprawdopodobne, jak on potrafił swoją osobowością usprawiedliwić wszelkie żarty, głupoty. Ludzie kochali go za to. Za sam fakt - że jest, że mogą z nim obcować - powiedział szef Teatru Kwadrat.
„Wszystko można osiągnąć uśmiechem. Bez nienawiści, bez chamstwa. Z uśmiechem przez życie” – mówił sam Kobuszewski i za ten uśmiech dziś dziękują mu przyjaciele, znajomi z branży, dziennikarze, politycy. "Dziękujemy za wszystkie uśmiechy, Panie Janie Kochany!" – napisali na Facebooku członkowie kabaretu Paranienormalni.
"Odszedł Pan Jan Kobuszewski, jakiś ciepły promyk zgasł" - napisał z kolei na Twitterze Andrzej Duda. Na śmierć artysty zareagowali też inni politycy.
Nie żyje Rob Garrison. Gwiazdor „Karate Kid” miał 59 latRadioZET.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET