Justyna pomogła w aborcji. Grozi jej do 3 lat więzienia
W czwartek przed stołecznym sądem odbędzie się kolejna rozprawa Justyny Wydrzyńskiej z Aborcyjnego Dream Teamu (ADT). Aktywistka jest oskarżona za pomocnictwo w przekazaniu tabletek pomagających przerwanie ciąży. Grozi jej nawet do trzech lat więzienia.
Justyna Wydrzyńska pierwszy raz stawiła się przed sądem 8 kwietnia, ale wówczas proces został odroczony. Aktywistka na początku pandemii koronawirusa przekazała tabletki aborcyjne Annie, która przy braku zgody ówczesnego partnera nie mogła przerwać ciąży za granicą. Gdy kobieta wróciła do domu ze specyfikami, czekał na nią patrol policji.
Sąd Okręgowy w Ostrołęce w grudniu ubiegłego roku otrzymał zawiadomienie ws. pomocnictwa aktywistki przy aborcji i przekazaniu specyfików do przerwania ciąży bez zezwolenia. Grozi za to kara nawet trzech lat pozbawienia wolności. Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga potwierdziła zarzuty przeciwko Wydrzyńskiej w akcie oskarżenia.
Aktywistka oskarżona o pomocnictwo w aborcji
- Sędzia przesłucha dwoje kluczowych świadków, których na rozprawie 8 kwietnia nie było. To osoba, której próbowałam pomóc i przekazałam swoje tabletki do aborcji farmakologicznej, oraz jej mąż, który doniósł na swoją żonę policji. Będziemy też mieć okazję, by wygłosić mowy końcowe. Ogłoszenie wyroku zostanie prawdopodobnie odroczone o tydzień lub dwa - tak o czwartkowej rozprawie mówiła aktywistka w rozmowie z serwisem Krytykapolityczna.pl.
Dodała, że sytuacja zawarta w akcie oskarżenia była wyjątkowa. - Związana z przemocą domową, przemocą partnera wobec partnerki. Doświadczenie przemocy to coś, co znam na własnym ciele i umyśle, wiem, jak trudno jest wyjść z takich relacji, wiem, jak dramatyczne to są emocje. Zrobiłabym to samo - mówiła.
W kwietniu, podczas pierwszej rozprawy Wydrzyńskiej, przed sądem w Warszawie odbywała się pikieta wsparcia dla aktywistki. Podobna akcja zapowiadana jest na czwartkowy poranek.
RadioZET.pl/Krytykapolityczna.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET