Lekarz wywiesił kartkę „Nie obsługujemy pacjentów z PiS”. Zajmie się nim Wojskowa Izba Lekarska
Wojskowa Izba Lekarska wszczęła postępowanie wyjaśniające w sprawie lekarza, który miał wywiesić na drzwiach swojego gabinetu kartkę z napisem „Nie obsługujemy pacjentów z PiS, ponieważ wyposażenie gabinetu zostało zakupione z funduszy WOŚP”.
Jego sprawą zajmie się komisja do spraw etyki - dowiedziało się Radio ZET.
Prywatny gabinet lekarza w Gdyni jest dziś zamknięty, a telefon odebrała sekretarka, która nie chciała odpowiadać na pytania. Przychodnia odcina się też od treści, jakie pojawiły się na drzwiach jego gabinetu.
- Nie ma z nim kontaktu, drzwi do gabinetu są zamknięte, a telefon odebrała sekretarka, która nie chciała odpowiadać na pytania. W przychodni w Rumi, w której lekarz również przyjmuje pacjentów, usłyszałem że „ten pan już u nas nie pracuje”. Co prawda wypowiedzenia nie dostał, ale wkrótce mają zostać wobec niego wyciągnięte konsekwencje - opisał sprawę Maciej Bąk z Radia ZET.
Szef pomorskiej izby lekarskiej Roman Budziński komentując zachowanie lekarza, powiedział krótko: „Takie segregowanie pacjentów to zawodowa dyskwalifikacja”. Skutkować ona może odpowiedzialnością nie tylko zawodową, ale też karną.
RadioZET/maal
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET