Katastrofa awionetki pod Kłobuckiem. Zginął w niej płk Marek Gładysz i jego matka
Prokuratura i Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych wyjaśniają okoliczności czwartkowej katastrofy awionetki, do której doszło w Rębielicach Królewskich w pow. kłobuckim (woj. śląskie). Rozbiła się tam cessna 152 Aeroklubu Częstochowskiego. W wypadku zginął płk Marek Gładysz, uczestnik misji w Iraku i Afganistanie.
Awionetka z dwoma osobami na pokładzie rozbiła się w czwartek w Rębielicach Królewskich w powiecie kłobuckim (woj. śląskie). Obydwoje pasażerów, który znajdowali się w samolocie, poniosło śmierć.
Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Częstochowie Tomasz Ozimek powiedział w rozmowie z Polską Agencją Prasową, że jeszcze nie zapadła formalna decyzja o wszczęciu śledztwa – na razie Prokuratura Rejonowa w Częstochowie prowadzi wstępne czynności śledcze w niezbędnym zakresie.
Rębielice Królewskie. Rozbita awionetka, nie żyją dwie osoby
- Ze wstępnych ustaleń wynika, że samolot cessna należący do Aeroklubu Częstochowskiego wystartował z lotniska Rudniki k. Częstochowy. Był pilotowany przez 58-letniego mężczyznę, a pasażerką była matka pilota. Ok. 18 mężczyźni prowadzący prace polowe w Rębielicach Królewskich zauważyli samolot, który szybko tracił wysokość, a następnie rozbił się na polu jednego z nich - opisywał prok. Ozimek.
Na miejsce pojechał prokurator, który przeprowadził oględziny miejsca wypadku, w szczególności zwłok i wraku samolotu. Czynności te zostały przerwane w czwartek wieczorem z uwagi na późną porę i w piątek są kontynuowane.
Są one prowadzone wspólnie z członkiem Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych. Prokurator polecił też - i te czynności zostały już wykonane – zabezpieczenie w Aeroklubie Częstochowskim dokumentacji dotyczącej samolotu, licencji pilota oraz zabezpieczenie próbek paliwa
Na obecną chwilę śledczy nie mówią nawet o wstępnej przyczynie katastrofy. Podobnie jak w innych tego typu postępowaniach kluczowym dowodem będzie raport PKBWL, niezależnie od tego prokuratura zasięgnie opinii biegłego.
Rozbita awionetka w Rebięlicach Królewskich. Nie żyje płk Marek Gładysz
Prokuratura nie ujawnia tożsamości ofiar. Według nieoficjalnych informacji samolot pilotował płk Marek Gładysz. Potwierdzili to przedstawiciele Fundacji Bezpieczeństwa i Rozwoju Stratpoints, której był ekspertem.
"Z głębokim żalem przyjęliśmy informację o tragicznej śmierci naszego kolegi - płk rez. Marka Gładysza. Składamy wyrazy współczucia rodzinie i bliskim. To wielka strata. Cześć jego pamięci" - napisali w piątek przedstawiciele fundacji na Facebooku.
Płk Marek Gładysz nie żyje. Brał udział w misjach w Iraku i Afganistanie
Marek Gładysz był ekspertem w zakresie systemów teleinformatycznych oraz cyberbezpieczeństwa. Był absolwentem Wyższej Szkoły Oficerskiej Wojsk Łączności w Zegrzu, Politechniki Warszawskiej, Akademii Sztuki Wojennej oraz Narodowego Uniwersytetu Obrony w Chinach.
"W czasie służby wojskowej odpowiadał za wsparcie teleinformatyczne SZ RP na poziomie taktycznym, operacyjnym i strategicznym. Odpowiadał między innymi za eksploatację troposferycznych linii radiowych oraz kompleksowe wsparcie SZ RP w zakresie teleinformatycznym oraz systemów dowodzenia. Projektant systemów teleinformatycznych dla Polskich Kontyngentów Wojskowych na teatrze działań" - podaje fundacja Stratpoints na stronie internetowej.
Płk Gładysz odpowiadał za wsparcie teleinformatyczne operacji ISAF w Afganistanie oraz inne operacje realizowane przez Sojusz Północnoatlantycki. Był weteranem operacji w Afganistanie i Iraku. Prywatnie pilotował samoloty turystyczne, był też paralotniarzem i żeglarzem.
RadioZET.pl/PAP/Facebook
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET