Bliscy górników, którzy zmarli w kopalni Murcki-Staszic, dostaną renty specjalne
Rodziny trzech górników, którzy wczoraj zginęli w wyniku wstrząsu w kopalni Murcki-Staszic, otrzymają od rządu renty specjalne. O ich przyznaniu przez premiera poinformował szef jego kancelarii, Michał Dworczyk.
Górnicy zginęli, pracując przy drążeniu podziemnego chodnika w katowickiej kopalni. Transport ich ciał trwał kilka godzin. Sześciu innych górników zostało rannych; trafili do pobliskich szpitali. Najciężej rannego przetransportował do szpitala śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.
Śmierć górników na służbie
Na Śląsk po śmiertelnym wypadku w kopalni udał się minister energii Krzysztof Tchórzewski. Szef resortu spotka się dziś z rodzinami rannych. O objęciu rodzin ofiar wsparciem poinformował dziś w audycji w radiowej „Jedynce” Michał Dworczyk. Szef kancelarii premiera złożył kondolencje, potwierdził też słowa premiera o przyznaniu rodzinom zmarłych górników rent specjalnych.
Władze kopalni, władze spółki otoczą opieką, otaczają opieką rodziny. Oczywiście rząd tak samo będzie robił wszystko, żeby pomóc osieroconym dzieciom, wdowom. Premier już wczoraj podjął decyzję, że wdowy i dzieci po górnikach, którzy zginęli we wczorajszej katastrofie, otrzymają świadczenia specjalne.
Sprawa wzbudza zainteresowanie w mediach. O logikę przyznania rent rodzinom zmarłych górników pyta w sieci dziennikarz Łukasz Warzecha.
– Rozumiem tragedię, bardzo współczuję. Ale nie rozumiem, jaki jest klucz przyznawania rent specjalnych. Dlaczego dostaną rodziny górników, a nie rodziny ofiar wypadku samochodowego albo wypadku na budowie? – domniemywa, przytaczając wpis niedawnej ofiary na budowie Południowej Obwodnicy Warszawy.
RadioZET.pl/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET