W środę Sejm odrzucił w pierwszym czytaniu obywatelski projekt komitetu "Ratujmy kobiety 2017". Propozycja zakładała liberalizację obowiązujących przepisów dotyczących aborcji. By projekt trafił do dalszych prac w komisji zabrakło 9 głosów. W głosowaniu nie wzięło udziału 10 posłów Nowoczesnej i 17 z Platformy Obywatelskiej. Troje posłów PO głosowało przeciw.
Małgorzata Kidawa Błońska w Radiu ZET oceniła, że projekt nie miał szans przejść w takiej formie przez Sejm, ale powinien trafić do komisji. Jej zdaniem "bardzo źle się stało", a opozycja powinna była głosować w tej sprawie "jak jeden mąż".
- Patrzę z pewnym podziwem na prezesa Kaczyńskiego, jak potrafił doprowadzić do tego, że partia, która jest za skrajnymi rozwiązaniami, jest obrońcą liberalnych wartości, a Platforma, która ich broni, jest oskarżana, że tego nie robi - mistrzostwo świata - powiedziała.
Władysław Frasyniuk nie stawił się w piątek w warszawskiej prokuraturze okręgowej. Były działacz opozycji w PRL został wezwany w charakterze świadka ws. incydentu, do którego doszło podczas obchodów miesięcznicy smoleńskiej, 10 czerwca 2017 roku.
Łukasz Konarski dopytywał wicemarszałek Sejmu, czy Platforma Obywatelska wspiera Frasyniuka. - Wspieramy Władysława Frasyniuka, bo jest dla nas bohaterem, osobą niezwykle odważną, nazywającą trudne rzeczy po imieniu. To jest jego decyzja. Jestem przekonana, że wie co robi, osoby z takim doświadczeniem z wymiarem sprawiedliwości nie ma drugiej. Jesteśmy z nim - zapewniła Kidawa-Błońska.
RadioZET.pl/DG
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET