Wiosna zawiadamia prokuraturę. Chodzi o tuszowanie problemu pedofilii przez biskupa kieleckiego
Działacze partii Wiosna złożyli zawiadomienie do prokuratury na hierarchę kościelnego w związku z „zatajaniem wiedzy o przypadkach pedofilii w diecezji”. Tym razem o milczenie w sprawie posądza się biskupa kieleckiego Jana Piotrowskiego.
Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku
Pedofilia w kościele wybrzmiewa dziś w Polsce głównie przez pryzmat emisji filmu braci Sekielskich „Tylko nie mów nikomu”. Historie z molestowaniem seksualnym małych dzieci przez duchownych wywołały wielką dyskusję. Większość Polaków (sondaż dla „Super Expressu”) chce dziś rozliczeń z pedofilią, a nawet dymisji milczącego Episkopatu!
Okazuje się, że ręka sprawiedliwości może dosięgnąć jednego z księży-pedofilów w filmie Sekielskich. W sprawie pojawił się też nowy wniosek. Działacze Wiosny w województwie świętokrzyskim złożyli w prokuraturze zawiadomienie ws. możliwego przestępstwa biskupa kieleckiego. Chodzi o brak reakcji na wiedzę o pedofilii w diecezji.
Film braci Sekielskich rozpoczyna historia 39-letniej dziś kobiety. Ponad trzy dekady temu była regularnie molestowana przez proboszcza w świętokrzyskiej Topoli. Na filmie można zobaczyć, jak kajający się po latach emerytowany ksiądz przyznaje się do pedofilii.
Rzecznik kurii kieleckiej przyznał w rozmowie z PAP, że biskup Piotrowski dowiedział się o całej sprawie w styczniu tego roku. Polecił wtedy, by ksiądz Jan A. złożył wyjaśnienia w sprawie jego prawdopodobnych nadużyć o charakterze seksualnym. Dodał, że po zakończeniu wstępnego postępowania kanonicznego i braku dodatkowych okoliczności na początku maja pełna dokumentacja w tej sprawie została przesłana do Stolicy Apostolskiej.
Nie przekonało to działaczy Wiosny. Marenin zaznaczyła, że sprawa poruszyła się jedynie w strukturach Kościoła. Doniesienia trafiły do Watykanu, ale nie polskiej prokuratury. Dlatego aktywiści zawiadomili śledczych.
Chodzi o zatajanie wiedzy o przypadkach pedofilii w diecezji.
– Przesłanie zebranych materiałów do Stolicy Apostolskiej w dniu 8 maja 2019 roku nie pozwala przyjąć, że obowiązek ten został spełniony. Organy Watykanu nie są organami ścigania w myśl art. 240 paragraf 1 Kodeksu karnego – podkreśliła koordynatorka Wiosny w regionie świętokrzyskim.
Wiosna zbulwersowana odwleczonym w czasie rozliczeniem z pedofilią
– Po filmie braci Sekielskich oczekiwaliśmy natychmiastowych działań ze strony prokuratury i organów ścigania. Takie działania nie nastąpiły, mijają kolejne tygodnie i w tej sprawie nic się nie dzieje. Dlatego zdecydowaliśmy się na złożenie tego zawiadomienia – powiedziała Iwona Wielgus ze Stowarzyszenia Nauczycieli i Wychowawców w Kielcach.
PAP informuje, że prokuratura wszczęła śledztwo przeciwko ks. Janowi A. z urzędu dopiero w poniedziałek, 13 maja. Film braci Sekielskich jest jednym z ważniejszych dowodów w sprawie. Rzecznik kieleckiej prokuratury Daniel Prokopowicz stwierdził jednak, że dokument wskazuje na czyny pedofilskie sprzed 32 lat, co oznacza, że uległ on przedawnieniu. Nie wyklucza to jednak kary.
– Jeśli mamy taką informację, że mogło dojść do szeregu tego rodzaju zachowań to będziemy badać, jakich przestępstw konkretnych znamiona wyczerpują te zachowania, oceniać każde z tych zachowań, czy doszło tam do przestępstwa i jakiego. Jeżeli się okaże, że doszło, no to wtedy pojawia się kwestia, czy czyn uległ przedawnieniu – dodał w rozmowie z PAP Prokopowicz.
RadioZET.pl/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET