`

Nie żyje zaginiony 20-latek. Na biurku zostawił list pożegnalny

1 min. czytania
06.05.2019 18:29
Obserwuj nas na Google

Tragiczny finał poszukiwań zaginionego 20-latka. W poniedziałek płetwonurkowie wyłowili z rzeki Klimkówka ciało młodego mężczyzny. 

fot. Flickr.com

Chcesz śledzić takie informacje? Dołącz do grupy Kronika kryminalna Radia ZET na Facebooku

Zaginięcie 20-letniego mieszkańca Klimkówki w województwie małopolskim zgłoszono 4 maja. Młody mężczyzna kilka dni temu wyszedł z domu. Na jego biurku odnaleziono notatkę, która wyglądała na list pożegnalny. - Treść wskazywała, że chłopak ma myśli samobójcze - powiedział rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Gorlicach.

Poszukiwania 20-latka rozpoczęły się o godzinie 2 w nocy z niedzieli na poniedziałek. W akcję zaangażowali się policjanci, strażacy, ratownicy GOPR i WOPR oraz nurkowie ze Specjalistycznej Grupy Ratownictwa Wodno-Nurkowego z Tarnowa. 

Znaleziono ciało przy brzegu Sanu. To może być zaginiony 37-latek

W poniedziałek około godziny 11 płetwonurkowie wyłowili zwłoki młodego mężczyzny z rzeki Klimkówka. Jak podaje ''Gazeta Krakowska'', wstępnie zidentyfikował je ktoś z dalszej rodziny. Policja pod nadzorem prokuratury zabezpieczyła ciało. Śledczy oczekują na wyniki sekcji zwłok. 

Z dotychczasowych informacji zebranych przez funkcjonariuszy nie wynika, żeby 20-latek miał kłopoty osobiste, finansowe, czy zdrowotne.

RadioZET.pl/Gazeta Krakowska 

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET