Kobieta wjechała passatem na stok narciarski. Akcja ratunkowa trwała dwie godziny
Niecodzienny wypadek miał miejsce w Szczyrku przy ul. Grzybowej. Kobieta kierująca volkswagenem passatem wjechała prosto na stok narciarski. Ratownicy nie mogli uwierzyć w to, co widzą.
We wtorkowy wieczór (26 grudnia) kierująca passatem kobieta, wraz z czteroosobową rodziną w samochodzie, próbując zjechać z drogi, wjechała prosto na stok narciarski. O sprawie poinformował portal Bielskiedrogi.pl. – Jak się okazuje kierująca Volkswagenem Passatem, najprawdopodobniej pomyliła drogę i omyłkowo znalazła się tam gdzie jej nie powinno być. Próbowała zjechać w dół stoku tuż za płotkami oddzielającymi trasę od lasu, ale poczciwe "Paseratti" to nie ratrak i wóz utknął w grząskim śniegu – czytamy na ich stronie.
Niecodzienna akcja ratunkowa
Akcja wyciągania samochodu z głębokiego śniegu trwała dwie godziny. – Ludzie trzeci rok z rzędu walczą o życie schodząc z Morskiego Oka, to Passat na stoku mnie już teź nie zdziwi – pisali ironicznie internauci.
Volkswagen po koła w śniegu
Przez dwie godziny kilku ochotników przy użyciu łopat odkopywali volkswagena. Zdjęcia mówią same za siebie:
Bielskie drogiRadioZET.pl/Bielskiedrogi.pl/strz
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET