IPN: nie ma i nie będzie w Polsce ochrony dla zbrodniarzy. Bez względu na ich narodowość
Instytut Pamięci Narodowej wydał w poniedziałek komunikat w którym informuje, że żadna narodowość nie chroni i nie będzie w Polsce chronić zbrodniarzy ani donosicieli. – Nie ma żadnych powodów, aby jakikolwiek akt współpracy polskiego obywatela przeciw współobywatelom podlegał jakiejkolwiek ochronie – czytamy.
IPN zatytułowało swój komunikat „Zbrodniczy wymiar okupacji niemieckiej na ziemiach polskich 1939–1945". – Władze Rzeczypospolitej Polskiej nigdy nie zamierzały chronić sprawców zbrodni – bez względu na ich narodowość. Wszyscy Polacy, którzy wzięli udział w zbrodniach Rzeszy Niemieckiej, byli traktowani jako ci, którzy sprzeniewierzyli się obowiązkom obywatelskim w czasie wojny. Nic w tej sprawie i w tych ocenach nie uległo zmianie od czasów wojny do czasów współcześnie istniejącej wolnej Polski – czytamy.
W treści komunikatu podkreślono, że IPN "uważał zawsze, uważa i będzie uważać za swój obowiązek piętnowanie ich współpracy z Niemcami i publikowanie faktów z tym związanych".
Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku.
Zwrócono również uwagę na fakt, że Holokaust był przedsięwzięciem państwowym Rzeszy Niemieckiej a jego "realizacja, przebieg, czas, wybór narzędzi i miejsc zbrodni były wynikiem decyzji organów państwowych Rzeszy Niemieckiej".
Protest ocalonych z Holokaustu pod polską ambasadą w Tel Awiwie. "Polskie prawo pluje w twarz narodowi izraelskiemu"Instytut odniósł się do ostatnich oskarżeń strony izraelskiej i rzekomym braku reakcji na zbrodnie przeciwko Żydom w czasie wojny. – Rzesza Niemiecka zamknęła Żydów w specjalnie wydzielonych dzielnicach miast (getta). Pod groźbą śmierci zakazywała im samowolnego opuszczania tych obszarów. Rzesza Niemiecka pod groźbą kary śmierci zakazała Polakom jakichkolwiek form pomocy dla Żydów ukrywających się poza gettami – napisał IPN w poniedziałkowym komunikacie.
RadioZET.p/PAP/strz
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET