Koniec stanu epidemii w Polsce. "To nie jest równoznaczne ze zniesieniem epidemii"
Od 16 maja w Polsce przestaje obowiązywać wprowadzony w marcu 2020 roku stan epidemii. - To nie jest równoznaczne ze zniesieniem epidemii, bo jej żaden minister świata nie jest w stanie znieść swoją decyzją. Ona jeszcze z nami jest, choć stopniowo zmierza w kierunku endemii - ocenił minister zdrowia Adam Niedzielski w rozmowie z PAP.
Stan epidemii w Polsce został wprowadzony 20 marca 2020 roku, nieco ponad dwa tygodnie po wykryciu w naszym kraju pierwszego przypadku zakażenia koronawirusem (4.03.2022). Z danych publikowanych przez Ministerstwo Zdrowia wynika, że przez blisko dwa lata na COVID-19 zachorowało sześć milionów osób, a zmarło ponad 116 tysięcy. Musieliśmy przystosować się do życia w reżimie sanitarnym i z obostrzeniami, które w pierwszej fazie pandemii dotknęły niemal wszystkie gałęzie gospodarki.
Większość restrykcji została zniesiona wcześniej, w tym m.in. kierowanie na izolację i kwarantannę z powodu choroby COVID-19 lub kontaktu z chorym. Nie ma już obowiązku zakrywania maseczką ust i nosa w pomieszczeniach zamkniętych, z wyjątkiem budynków, w których prowadzona jest działalność lecznicza oraz aptek. Szczepienia medyków przeciw COVID-19 pozostały obowiązkowe.
Zniesienie stanu epidemi - co się zmienia?
Zniesienie stanu epidemii oznacza, że od poniedziałku nie ma już pełnomocnika rządu do spraw narodowego programu szczepień ochronnych przeciwko wirusowi SARS-CoV-2. Wiele zmieni się też w kwestiach podatkowych. Nie będzie już można odliczyć darowizny na walkę z COVID-19 czy otrzymać zwolnienie z podatku minimalnego od przychodów z budynków.
Minister zdrowia Adam Niedzielski w dalszym ciągu apeluje o zdrowy rozsądek. - Pamiętajmy, że zniesienie stanu epidemii nie jest równoznaczne ze zniesieniem epidemii, bo jej żaden minister świata nie jest w stanie znieść swoją decyzją. Epidemia jeszcze z nami jest, choć stopniowo zmierza w kierunku endemii [stałe, utrzymujące się nawet wiele lat występowanie zachorowań na określoną chorobę wśród mieszkańców określonego terenu - przyp. red.], który w naszym kraju najlepiej chyba obrazuje grypa - mówi szef resortu w rozmowie z PAP.
Adam Niedzielski o powodach zniesienia stanu epidemii
Niedzielski wskazuje na dwa główne powody, dla których rząd zdecydował się znieść stan epidemii. - To wynik danych epidemicznych i analizy tego, co dzieje się w polskich szpitalach - przyznaje.
Dzienna liczba zakażeń w minionym tygodniu wyniosła 431 i była niższa o 18 procent od danych z tygodnia, w których był długi weekend majowy. Kluczową kwestią jest jednak systematycznie malejąca liczba osób hospitalizowanych. Obecnie w szpitalach przebywa 768 osób, dwa raz mniej niż miesiąc temu.
- Widzimy jak na dłoni, że do lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej zgłasza się mniej osób, u których diagnozowany jest COVID-19. Jeszcze 3 tygodnie temu wykonywanych było w granicach 90 tys. testów w ciągu 7 dni. W ostatnim tygodniu natomiast tych testów wykonano nieco ponad 60 tys - zdradza minister.
RadioZET.pl, PAP, Katarzyna Lechowicz-Dyl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET