Podejrzany o zbrodnię sprzed 19 lat pozostanie za kratkami. Uznano, że może stwarzać zagrożenie
Domniemany morderca krakowskiej studentki, uznany za niebezpiecznego więźnia Robert J., zatrzymany w ubiegłym tygodniu przez antyterrorystów, stanął w piątek przed komisją penitencjarna aresztu śledczego. A ta uznała, że to wiezień stwarzający zagrożenie.
Robert J. przebywa obecnie na oddziale psychiatrycznym krakowskiego aresztu. Ani prokuratura, ani władze jednostki nie ujawniają dlaczego tam trafił - do tej pory przebywał w dwuosobowej celi, teraz zostanie przeniesiony do celi jednoosobowej na tym samym oddziale.
Podejrzany będzie musiał oddać osobiste ubrania, łącznie z butami, dostanie w zamian specjalny czerwony uniform. Monitorowane pomieszczenie będzie opuszczał tylko w wyjątkowych sytuacjach, pilnowany przez kilku funkcjonariuszy, będzie też rewidowany za każdym razem przed i po wyjściu z celi.
Przypomnijmy, że Robert J. jest podejrzany o zbrodnię sprzed 19 lat - według prokuratury uwięził studentkę UJ, torturował, zabił, a następnie zdjął skórę ze swojej ofiary.
RadioZET.pl/PT/MP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET