`

Służby szacują, że na Białorusi jest nawet 15 tys. migrantów. "Sytuacja jest bardzo napięta"

PAP
3 min. czytania
09.11.2021 09:26
Obserwuj nas na Google

– Nasze szacunki dotyczące obecności migrantów na Białorusi wskazują, że może ich być nawet 12 do 15 tysięcy. Szacujemy, że w poniedziałek przy naszej granicy mogło ich być w okolicach 4 tysięcy – powiedział we wtorek rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn.

Uchodźcy niedaleko Kuźnicy na Podlasiu
fot. BelTA/Associated Press/East News

Stanisław Żaryn pytany we wtorek w Polskim Radiu 24, jak przebiegła noc na polsko-białoruskiej granicy odparł, że tę noc można nazwać dość spokojną, choć nie obyło się bez pewnych incydentów. – Oceniamy, że mamy do czynienia z długotrwałą eskalacją tego kryzysu granicznego. Wiemy, że migranci, którzy zostali doprowadzeni pod samą granicę, głównie w okolicy Kuźnicy Białostockiej rozbili sobie obozowiska – podkreślił. – Spodziewamy się, że napór ich działania, tuż przy naszej granicy, będzie prowadzony przez wiele dni, jeżeli nie dłużej – dodał.

Według rzecznika ministra koordynatora służb specjalnych "szacunki dotyczące w ogóle obecności migrantów na Białorusi wskazują, że ich może być nawet 12 do 15 tysięcy". – To jest ta grupa, którą udało się Łukaszence w ostatnich miesiącach na Białoruś ściągnąć. W dniu wczorajszym szacowaliśmy, że migrantów, którzy zostali doprowadzeni w rejon samej granicy z Polską może być w okolicach 4 tysięcy – mówił Żaryn.

Redakcja poleca

Kryzys na granicy. Żaryn: Na Białorusi nawet 12-15 tys. migrantów

Jak zaznaczył, są to migranci, którzy są pod kontrolą Białorusinów. – Oni zostali podzieleni w dniu wczorajszym na różne grupy. Założyli sobie na noc obozowiska i ta grupa będzie - jak zakładamy  - uzupełniana kolejnymi osobami, który przyjadą z Mińska na naszą granicę – podkreślił Żaryn. Ocenił, że "sytuacja jest bardzo napięta, bardzo trudna". – Spodziewamy się tego, że to będzie próba takiej trwałej destabilizacji naszej granicy przez tysiące migrantów, którzy będą podejmowali różne agresywne akcje przeciwko Polakom – powiedział rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych.

Żaryn zwrócił też uwagę, że Aleksandr Łukaszenka szuka coraz to nowych możliwości transportu ludzi do Mińska. – Moskwa to jest jeden z hubów transportowych, który jest wykorzystywany do tego, żeby szlak migracyjny zasilać podobnie, jak lotnisko w Damaszku, Bejrucie czy w Dubaju. Te wszystkie lotniska są zaangażowane w transport ludzi na Białoruś – podkreślił. – My nie spodziewamy się niestety, żeby Łukaszenka zmienił swoją taktykę. Nadal będzie zainteresowany zgromadzeniem ogromnych mas ludzkich po to, żeby destabilizować granice Unii Europejskiej – zaznaczył Żaryn.

W związku z sytuacją na granicy polsko-białoruskiej od wtorku, od godz. 7 rano, do odwołania, zawieszony został ruch graniczny na drogowym przejściu w Kuźnicy; zarówno osobowy, jak i towarowy; zawieszony zostanie ruch zarówno towarowy, jak i osobowy. Przejście w Kuźnicy będzie zamknięte do odwołania.

Duża grupa uchodźców próbowała przekroczyć polską granicę

W poniedziałek rano media obiegła informacja o dużej grupie migrantów, która planuje przekroczyć granicę Białorusi z Polską. Migranci znajdują się w okolicy przejścia granicznego w Kuźnicy. Z ostatnich informacji oraz materiałów wideo publikowanych m.in. przez MON wynika, że próbują siłowo wejść na terytorium Polski.

W BBN w poniedziałek po południu odbyła się zwołana przez prezydenta Andrzeja Dudę narada nt. sytuacji na granicy polsko-białoruskiej. Wcześniej w poniedziałek pod przewodnictwem premiera Mateusza Morawieckiego odbył się sztab kryzysowy, który omawiał obecną sytuację na polsko-białoruskiej granicy z udziałem m.in. wicepremiera Jarosława Kaczyńskiego oraz szefów MSWiA, MSZ i MON.

RadioZET.pl/PAP - Edyta Roś

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET