`

"Żadnej kobiecie nie przepuścił". Sąsiedzi o 52-latku podejrzanym o zabicie matki i córki

3 min. czytania
18.02.2022 13:24
Obserwuj nas na Google

"Miał dar uwodzenia", "żadnej kobiecie nie przepuścił" - takie opinie można usłyszeć od sąsiadów Krzysztofa R. 52-latek usłyszał zarzuty zabójstwa 45-letniej Aleksandry i jej 15-letniej córki Oliwii. Ciał obydwu poszukiwanych wciąż jednak nie odnaleziono.

Zaginięcie
fot. Facebook/Tajemnicze zaginięcie Aleksandry i Oliwii Wieczorek

45-letnia Aleksandra Wieczorek i jej 15-letnia córka Oliwia zaginęły 10 lutego w Częstochowie. Choć nie odnaleziono ich ciał, śledczy postawili zarzut podwójnego zabójstwa i uprowadzenia Krzysztofowi R. Zdaniem prokuratury dowody, że doszło do zbrodni "są bardzo mocne". 52-latek przyznał się do winy, ale potem zmienił zeznania.

Według ustaleń śledczych podejrzany miał być zakochany w 45-latce, a następnie zostać przez nią odrzucony, co wskazywało na zemstę jako potencjalny motyw zbrodni. O tym, kim był i co miało go łączyć z poszukiwanymi opowiedzieli "Faktowi" sąsiedzi z ul. Żyznej w Częstochowie, gdzie mieszkał naprzeciwko działku 45-latki.

Sąsiedzi o Krzysztofie R. "Żadnej kobiecie nie przepuścił"

Zdaniem rozmówców dziennika "niski, korpulentny mężczyzna miał dar uwodzenia". "Żadnej kobiecie nie przepuścił. Co one w nim widziały?", "potrafił pięknymi słówkami omamić każdą" - tak o nim mówili. Z relacji sąsiadów wynika, że Krzysztof R. i pani Aleksandra faktycznie przez kilka lat byli parą. 

Redakcja poleca

52-latek miał już wcześniej bujne życie uczuciowe, a jego romanse miały m.in. doprowadzić do rozpadu małżeństwa. Po rozstaniu z żoną wprowadził się do murowanego domku na działce przy ul. Żyznej. W porównaniu do reszty altanek rekreacyjnych domek wyróżniał się standardem i wyposażeniem. Ludzie w okolicy dziwili się, skąd ma środki na to albo na nowe auto.

Nigdzie na stałe nie pracował. Imał się dorywczych prac. Był inkasentem. Ludziom na działkach pomagał przy remontach - znajomy Krzysztofa R. w rozmowie z "Faktem"

Pani Aleksandra rok temu rzuciła mężczyznę, który miał bardzo ciężko przeżyć rozstanie i poczuć się odrzucony. - Robił dobrą minę do złej gry, a w rzeczywistości nie mógł się pogodzić z odrzuceniem - stwierdził jeden z sąsiadów. Krzysztof R. miał zacząć nachodzić i osaczać swoją byłą partnerkę, a nawet zniszczyć kłódkę w ogrodzeniu jej posesji.

Pani Aleksandra i jej córka Oliwia zostały zamordowane?

Wciąż trwają natomiast poszukiwania ciał kobiet. W czwartek przeszukiwano zbiorniki wodne w okolicach działek na Żyznej, gdzie ostatni raz widziano Aleksandrę. W akcji uczestniczą policjanci, strażacy, ale także wolontariusze i osoby z okolicy.

Na miejscu można spotkać mieszkańców Częstochowy, którzy skrzyknęli się w mediach społecznościowych w odpowiedzi na apel ojca 15-letniej Oliwii. Na Facebooku utworzono nawet specjalny profil poświęcony konkretnie tej sprawie.

Na profilu lokalnego portalu IKnurow.pl można znaleźć policyjne zdjęcia z akcji poszukiwawczej. Portal udostępnił też komunikat policji.

"Zwracamy się do osób, które nie tylko w dniu zaginięcia, ale również wcześniej (kilka, czy nawet kilkanaście dni temu) miały kontakt z zaginionymi lub z 52-latkiem i zwróciły uwagę na jakiś charakterystyczny szczegół, czy spotkały te osoby w nietypowych okolicznościach, by zgłaszały się do najbliższej jednostki Policji lub informowały telefonicznie, dzwoniąc pod numer 997 lub 112" - czytamy.

NAPISZ DO NAS

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś intrygującego lub bulwersującego? Chcesz, żebyśmy opisali ważny problem? Napisz do nas! Informacje, zdjęcia i nagrania możesz przesłać nam na informacje@radiozet.pl.

RadioZET.pl/PAP/Fakt.pl/wp.pl/Facebook

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET