`

Prowadził rekolekcje i audycje katolickie. Ksiądz z zarzutami molestowania

2 min. czytania
02.02.2022 13:01
Obserwuj nas na Google

Na 3 miesiące do aresztu trafił ksiądz Sebastian M., były wikariusz parafii w Drelowie (woj. lubelskie). Po trzech latach śledztwa prokuratorzy postawili mu zarzut molestowania kobiety. Podejrzany nie przyznał się do winy i złożył obszerne wyjaśnienia.

Ks. Sebastian M. trafił do aresztu
fot. Parafia pw. św. Zygmunta w Łosicach/Facebook, Google Maps

Ksiądz Sebastian M. siedem lat temu przyjął święcenia kapłańskie. Swoją posługę rozpoczął od pozycji wikariusza w parafii w Drelowie (pow. bialski). Jak podał serwis Dziennikwschodni.pl, już w 2017 roku został przeniesiony do parafii pw. św. Zygmunta Króla w Łosicach.

Kapłan znów zmienił miejsce pracy rok później. 32-latka zwolniono z obowiązków wikariusza i skierowano na studia stacjonarne filologii klasycznej na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. "Jednak w łosickiej parafii pozostał rezydentem" - dodał serwis. Co więcej, kapłan współprowadził audycje w Katolickim Radiu Podlasie, był zapraszany na rekolekcje w lubelskich parafiach, a na KUL należał do Koła Naukowego Klasyków.

Redakcja poleca

Ksiądz z zarzutami molestowania. Grozi mu do 12 lat więzienia

Jego mroczną przeszłość ujawniła Prokuratura Okręgowa w Siedlcach. – Dowody zebrane w toku postępowania dostarczyły podstaw do przedstawienia księdzu Sebastianowi M. zarzutu kilkukrotnego doprowadzenia młodej kobiety do obcowania płciowego i do poddania się innym czynnościom seksualnym – mówiła Krystyna Gołąbek, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Siedlcach, cytowana przez Dziennikwschodni.pl.

Dowody w sprawie zbierano przez 3 lata. Zdaniem śledczych molestowanie kobiety miało trwać pomiędzy październikiem 2018 a lutym 2019 roku w Siedlcach. - Podejrzany nie przyznał się do winy i złożył obszerne wyjaśnienia, jednak są one znacząco odmienne od ustaleń śledczych - dodała Gołąbek. Podejrzanemu grozi od 2 do 12 lat więzienia.

Zapytany o komentarz ks. Jacek Świątek, rzecznik prasowy kurii siedleckiej, oświadczył, że „ksiądz pozostawał poza strukturami bezpośredniej pracy duszpasterskiej”. – Diecezja ze zrozumieniem przyjęła decyzję organów ścigania i deklaruje pełną współpracę w dochodzeniu. Po zakończeniu czynności procesowych podjęte zostaną wobec zatrzymanego księdza ewentualne działania w ramach procedur kanonicznych – mówił w rozmowie z Dziennikwschodni.pl.

Byli parafianie Sebastiana M. nie ukrywali zdziwienia toczącym się postępowaniem. "Nikt z mieszkańców nie wiedział, że trwało jakieś śledztwo" - napisał w sieci jeden z nich.

Redakcja poleca

RadioZET.pl/Dziennikwschodni.pl

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET