`

Ksiądz pokazał na religii film Sekielskich. Teraz może mieć problemy

2 min. czytania
21.05.2019 18:26
Obserwuj nas na Google

Księża diecezji warszawsko-praskiej, którzy na lekcjach religii pokażą swoim uczniom film braci Sekielskich "Tylko nie mów nikomu", muszą liczyć się z konsekwencjami. To ustalenia „Wirtualnej Polski” po wcześniejszych doniesieniach fundacji "Nie lękajcie się" o takich pokazach.

„Tylko nie mów nikomu”
fot. Beata Zawrzel/REPORTER

Film braci Sekielskich "Tylko nie mów nikomu" po 10 dniach od premiery wciąż budzi wiele emocji. Choć dokument dostępny jest w sieci za darmo, w wielu polskich miastach organizowane są kolejne publiczne pokazy filmu. Nie wszystkie udaje się przeprowadzić zgodnie z planem, bo na miejscu interweniuje policja. Z kolei w niektórych szkołach... może interweniować kuria.

Kard. Gulbinowicz molestował 15-latka? Kuria dowiedziała się o tym z mema, ale reaguje - Nie masz uprawnień do wyświetlania tego obiektu.

Fundacja "Nie lękajcie się" poinformowała w poniedziałek, że w jednej ze szkół ksiądz-katecheta pokazał swoim uczniom fragment filmu Sekielskich o pedofilii w Kościele. „Wyraźnie powiedział, że nie wolno tolerować takich sytuacji i należy natychmiast mówić, gdy coś takiego się zdarza” – zaznaczyli przedstawiciele Fundacji na Twitterze.

Informację potwierdziła Wirtualnej Polsce Ania, pracowniczka Fundacji.

Napisał do nas uczeń trzeciej klasy gimnazjum z Mazowsza. Chłopak powiedział, że na lekcji religii ksiądz włączył początek filmu "Tylko nie mów nikomu". Uczniowie wraz z katechetą zobaczyli 25 minut dokumentu braci Sekielskich.

 

"Tylko nie mów nikomu" Sekielskich na religii - będą konsekwencje?

Teraz okazuje się, że ksiądz, który włączył ósmoklasistom szeroko komentowaną produkcję, a także wszyscy ci, którzy pójdą w jego ślady, muszą liczyć się z tym, że zostaną wezwani na dywanik - na rozmowy dyscyplinujące. Jak ustaliła WP, chodzi o duchownych z diecezji warszawsko-praskiej.

Sekretarz kurii, ks. Dariusz Szczepaniuk, przekazał portalowi, że konsekwencje mają być wyciągane, "jeśli faktycznie ktoś coś zrobił". O jakich konsekwencjach mowa? Tego nie wiadomo.

Poruszające słowa o. Żaka: Film Sekielskich to nie atak na Kościół, to przysługa

Wcześniej specjalne wytyczne dotyczące pokazów filmu braci Sekielskich „Tylko nie mów nikomu” dostała policja. Jak tłumaczyli funkcjonariusze, chodzi wyłącznie o zapewnienie porządku i bezpieczeństwa uczestników publicznych pokazów.

Ale podczas jednego z takich pokazów doszło do aresztowania… rzutnika. Innym razem, na Wawelu, policjanci swoimi ciałami zasłonili projektor. Mimo podobnych interwencji w kraju organizowane są kolejne pokazy.

"Tylko nie mów nikomu" na murach Wawelu? Policjanci zasłonili rzutnik swoimi ciałami

RadioZET.pl/Wirtualna Polska

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET