"Na brzegu zostawił ubranie". Tragedia nad rzeką, wyłowiono ciało 33-latka
Odnaleziono ciało 33-letniego wędkarza, który utonął w rzece Wieprz w miejscowości Ciechanki Krzesimowskie (Lubelskie). Poszukiwania trwały od piątku 17 czerwca. W akcji brało udział m.in. kilkunastu strażaków, łodzie motorowe i pies tropiący.
Rzecznik Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie kom. Andrzej Fijołek poinformował, że po godz. 15 w sobotę zakończyła się akcja poszukiwawcza 33-latka z Łęcznej, który utonął w rzece Wieprz.
Jak wyjaśnił rzecznik, dwóch mężczyzn wybrało się w czwartek po południu na ryby nad rzekę Wieprz w miejscowości Ciechanki Krzesimowskie. - W trakcie pobytu nad rzeką jeden z nich udał się po drewno na ognisko w pobliskie zarośla, a następnie po powrocie zauważył jedynie na brzegu ubranie jego kolegi – przekazał kom. Fijołek.
Łęczna. Z rzeki Wieprz wyłowiono ciało 33-latka
Z relacji 35-latka wynikało, że nawoływał kolegę, chodził wzdłuż rzeki, lecz nigdzie go nie było. Myśląc, że może zaginiony przepłynął na drugą stronę rzeki, wrócił do domu. - Następnego dnia udał się do miejsca zamieszkania kolegi, jednakże nie zastał go pod adresem. Po otrzymaniu zgłoszenia ruszyły poszukiwania 33-latka – powiedział rzecznik.
W akcji poszukiwawczej brały udział łodzie motorowe, kilkunastu strażaków oraz przewodnik z psem tropiącym.
RadioZET.pl/ Gabriela Bogaczyk (PAP)
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET