Była przetrzymywana i brutalnie gwałcona. Proces zwyrodnialców z Łodzi
Przed łódzkim Sądem Okręgowym rozpoczął się w środę proces trzech mężczyzn oskarżonych o zgwałcenie ze szczególnym okrucieństwem, uwięzienie i spowodowanie obrażeń ciała 26-letniej kobiety, które doprowadziły do jej śmierci. To 34-latek i dwóch 37-latków. Każdemu z nich grozi dożywocie.
Według ustaleń prokuratury kobieta poznała 34-letniego mężczyznę i jednego z 37-latków w autobusie miejskim. Młodszy zaprosił ją do swego mieszkania. Prawdopodobnie następnego dnia dołączył do nich trzeci z oskarżonych.
Mężczyźni nie pozwalali kobiecie wychodzić z mieszkania. Kiedy je opuszczali, zamykali drzwi. Byli wyjątkowo brutalni. Upijali ją, bili, ciągnęli za włosy, poniżali, szarpali, przypalali papierosami i jej ubliżali. Kilkukrotnie w drastyczny sposób ją zgwałcili. Rodzina kobiety zgłosiła jej zaginięcie. Ostatecznie po 8 dniach 26-latce udało się uwolnić z rąk oprawców.
Nie od razu zgłosiła się na policję. Poszła do znajomego, u którego wcześniej zamieszkiwała. Kolega zawiadomił jej matkę. Dopiero ona nakłoniła 26-latkę do ujawnienia prawdy. Wcześniej zastraszona kobieta utrzymywała, że była u znajomych. 26-latka trafiła do szpitala. W wyniku licznych obrażeń zmarła w połowie sierpnia.
Norbert B. trafi do aresztu. Ciąg dalszy sprawy Tomasza KomendyOskarżeni odpowiedzą też za stosowanie wobec ofiary gróźb pozbawienia życia w celu wywarcia na nią wpływu. W trakcie śledztwa nie przyznali się do winy. Potwierdzili tylko, że w okresie objętym zarzutem mieli kontakt z pokrzywdzoną. W telefonie komórkowym jednego z nich śledczy znaleźli bardzo drastyczne zdjęcia obrazujące skalę przemocy. Sąd, na wniosek obu stron, wyłączył jawność rozprawy.
RadioZET.pl/PAP/JŚ
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET