`

1,5-roczny chłopiec walczy o życie. Dziecko połknęło resztki dopalacza

1 min. czytania
16.04.2020 13:26
Obserwuj nas na Google

Do szpitala w Łodzi w ciężkim stanie trafił niespełna półtoraroczny chłopiec, który połknął resztki dopalacza. Jego matka przyznała, że po zażyciu narkotyku straciła świadomość. Gdy ją odzyskała, zauważyła u syna niepokojące objawy. Grozi jej do 5 lat więzienia.

Łódź. 1,5-roczny chłopiec walczy o życie. Dziecko połknęło resztki dopalacza
fot. WOJCIECH STROZYK/REPORTER

Dziecko trafiło do Instytutu Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi we wtorek. Półtoraroczny chłopczyk od tego czasu walczy o życie.

Jego 38-letnia matka przyznała się, że kilka godzin wcześniej zażyła środek odurzający, po którym straciła świadomość. Gdy się ocknęła, dziecko - według niej - zachowywało się jeszcze normalnie. Dopiero później zauważyła u niego niepokojące objawy. Podejrzewała, że syn mógł połknąć resztki dopalacza. Kobieta zadzwoniła do swoich krewnych. To oni wezwali pogotowie.

Rzecznik łódzkiej policji Marcin Fiedukowicz przekazał, że funkcjonariusze, którzy pojechali do mieszkania 38-latki, zabezpieczyli dwie tzw. dulafki ze śladami środków psychotropowych.

1,5-roczne dziecko zatruło się hasanem?

Jak ustalił reporter Radia ZET Mateusz Szkudlarek, dopalacz, którym zatruło się dziecko, to najprawdopodobniej hasan. Właśnie przed tym dopalaczem, tzw. sztucznym haszyszem,  ostrzegał na początku roku GIS. Hasan powoduje halucynacje, pobudzenie, agresję, lęk, letarg, psychozy, problemy gastryczne oraz przyspieszenie akcji serca i ostrą niewydolność nerek. Jego stosowanie prowadzi do uzależnienia lub do chorób psychicznych.

Kobieta, której syn zatruł się dopalaczem, została zatrzymana i usłyszała zarzut narażenia dziecka na niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia. Grozi jej do pięciu lat więzienia. Do sądu trafił wniosek o jej tymczasowy areszt.

Hasan zagraża zdrowiu i życiu. GIS ostrzega przed nowym dopalaczem

RadioZET.pl/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET