Sąsiedzi emeryta zauważyli, co dzieje się na jego podwórku. Mężczyzna wpadł w szał, gdy pies zagryzł mu wszystkie 20 kur, które chodziły po podwórku. W amoku chwycił za widły i przebił czworonoga. Zwierzę dobił siekierą, którą porąbał jego ciało i wrzucił do pieca w domu. Jeszcze tego samego dnia zapukali do niego policjanci.
Wbił w zwierzę widły i chwycił za siekierę
Prokurator zaznacza, że mężczyzna był już wcześniej karany za znęcanie się. – Zwierzę zostało pozbawione życia w bardzo brutalny sposób, przy użyciu wideł i siekiery. Podejrzanemu grozi kara pozbawienia wolności w wymiarze do lat 3. Obowiązkowe jest także orzeczenie zakazu posiadania zwierząt od roku do lat 10 – mówi „Faktowi” prokurator Krzysztof Kopania z Prokuratury Okręgowej w Łodzi.
Wszystko na oczach sąsiadów
Z relacji śledczych wynika, że 70-latek opiekował się trzema psami. Emeryt postanowił dobrowolnie poddać się karze. – Prokurator nie zaakceptował jednakże propozycji dotyczącej wymierzenia kary pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem wykonania – w jego ocenie złożone przed sądem, po skierowaniu aktu oskarżenia wnioski, powinny dotyczyć kary bezwzględnej – mówi prokurator Krzysztof Kopania.
Za zabicie psa ze szczególnym okrucieństwem, grozi do 3 lat więzienia.
RadioZET.pl/Fakt24.pl/strz
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET