`

Nagroda pieniężna za pomoc w schwytaniu Artura Walasa Kleibora

Redakcja
3 min. czytania
29.08.2017 11:17
Obserwuj nas na Google

Komenda Wojewódzka Policji w Łodzi wyznaczyła we wtorek nagrodę w wysokości 15 tys. zł za informacje doprowadzające do zatrzymania Artura Walasa Kleibora. Poszukiwany listem gończym mężczyzna jest podejrzany o zamordowanie 20-letniej kobiety. Początkowo była to kwota 5 tys.

fot. KWP Łódź

O wyznaczeniu nagrody poinformowała we wtorek rzeczniczka łódzkiej KWP Joanna Kącka.

- Otrzymujemy bardzo dużo sygnałów o domniemanych miejscach pobytu poszukiwanego - z Polski i zagranicy. Wszystkie są sprawdzane - zaznaczyła.

Sprawa śmierci 20-latki, której zwłoki znaleziono w sobotę w wersalce w łódzkim mieszkaniu, została w poniedziałek - na polecenie szefa MSWiA Mariusza Błaszczaka - objęta nadzorem przez komendanta głównego policji.

Śmierć 20-latki ze Zduńskiej Woli. Artur Walas Kleibor był wcześniej skazany za gwałt

Wcześniej komendant wojewódzki policji w Łodzi zawiesił w obowiązkach na trzy miesiące dwóch policjantów, którzy popełnili błędy w trakcie poszukiwań 20-letniej mieszkanki Zduńskiej Woli. Nie sprawdzili mieszkania jej partnera, choć poinformowali, że to zrobili. Po kilku dniach inna ekipa policji weszła do mieszkania, w którym znaleziono zwłoki kobiety ukryte w wersalce.

Postępowaniem dyscyplinarnym objęto także dwóch innych funkcjonariuszy, który mieli sprawdzić mieszkanie - bez wchodzenia do niego - dzień po zgłoszeniu zaginięcia kobiety przez jej rodzinę. Policja bada, czy przeprowadzili czynności prawidłowo.

Jak zaznaczyła wcześniej Kącka, łódzki komendant wojewódzki policji zarządził także szereg kontroli w całym województwie, które dotyczyć będą prawidłowości postępowania we wszystkich sprawach poszukiwawczych.

Ukrył zwłoki 20-latki ze Zduńskiej Woli. Policja publikuje wizerunek [FOTO]

Odrębne postępowanie dotyczące niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariuszy prowadzi prokuratura. Jak podał we wtorek rzecznik łódzkiej Prokuratury Regionalnej Krzysztof Bukowiecki, wszczęte w poniedziałek przez Prokuraturę w Sieradzu śledztwo w sprawie ewentualnego niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariuszy publicznych w toku prowadzonych czynności poszukiwawczych zostało przekazane do prokuratury w Ostrowie Wielkopolskim.

Jak wyjaśnił w komunikacie Bukowiecki, decyzja podyktowana jest koniecznością "wszechstronnego wyjaśnienia okoliczności sprawy oraz wykluczenia jakichkolwiek wątpliwości co do bezstronności przy jej prowadzeniu".

Śledztwo dotyczące zabójstwa kobiety w dalszym ciągu będzie prowadzić Prokuratura Rejonowa Łódź–Bałuty.

Zgłoszenie o zaginięciu kobiety wpłynęło do policji 17 sierpnia. Złożyła je rodzina 20-latki ze Zduńskiej Woli, która dwa dni wcześniej wraz ze swoim 2,5-letnim synem wyjechała do Łodzi w towarzystwie poznanego niedawno starszego o 9 lat partnera. Następnego dnia mężczyzna odwiózł dziecko do rodziny 20-latki, twierdząc, że kobieta pozostała w Łodzi, ponieważ źle się poczuła. Później kontakt z nim się urwał.

Na zlecenie zduńskowolskiej policji do wynajmowanego przez mężczyznę mieszkania na osiedlu Teofilów udali się funkcjonariusze z Łodzi oraz straż pożarna.

Strażacy weszli do mieszkania przez okno, stwierdzili, że nikogo w nim nie ma. Na tej podstawie funkcjonariusze z Łodzi wysłali do Zduńskiej Woli informację, że mieszkanie zostało sprawdzone i nie ma w nim poszukiwanej.

Hejt po gwałcie w Rimini. Czy kara śmierci powinna zostać przywrócona? Wypowiedz się na Mam Zdanie. 

Kilka dni później zduńskowolscy policjanci w toku prowadzonego śledztwa podjęli podejrzenie, że kobieta padła ofiarą przestępstwa, co skłoniło ich do zarządzenia oględzin mieszkania na Teofilowie z udziałem technika kryminalistyki.

W czasie przeszukania okazało się, że w wersalce znajdują się skrępowane sznurem zwłoki 20-latki. Jak podał rzecznik łódzkiej Prokuratury Okręgowej Krzysztof Kopania, stan odnalezionych zwłok oraz zabezpieczone przez policję zapisy monitoringu świadczyły o tym, że do zabójstwa doszło jeszcze przed zgłoszeniem zaginięcia kobiety przez jej rodzinę.

Sekcja zwłok wykazała, że przyczyną śmierci 20-latki było uduszenie.

Łódzki sąd zadecydował w niedzielę o aresztowaniu 29-latka pod zarzutem zabójstwa. Podejrzany - Artur Walas, występujący również pod nazwiskiem Kleibor - jest obecnie poszukiwany listem gończym.

W trakcie śledztwa prokuratury ustaliła, że mężczyzna był karany; w 2011 r. w Wielkiej Brytanii orzeczono wobec niego wyrok co najmniej 4 lat więzienia za gwałt, a w 2015 r. był karany za uszkodzenie ciała w Niemczech. W 2015 r. zmienił nazwisko.

RadioZET.pl/PAP/KM

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET