Winda spadła z 15. piętra, dwie osoby cudem przeżyły. Jest śledztwo prokuratury
Prokuratura sprawdza, co było przyczyną wypadku w jednym z wieżowców w centrum Łodzi. Spadła tam winda z dwoma pracownikami, którzy wykonywali prace serwisowe. Poszkodowani trafili do szpitala.
Wypadek miał miejsce w piątek przy ulicy Piotrkowskiej w Łodzi. Z wysokości piętnastego piętra spadła winda z pracownikami malującymi jej szyb. Rannych zostało dwóch robotników, obywateli Ukrainy w wieku 41 i 42 lata. Jeden z nich jest w ciężkim stanie, życiu drugiego nie grozi już niebezpieczeństwo.
Śledztwo w tej sprawie wszczęła Prokuratura Okręgowa w Łodzi. O sprawie powiadomiona została też Państwowa Inspekcja Pracy oraz Inspekcja Nadzoru Budowlanego.
Łódź. Prokuratura bada okoliczności upadku windy w jednym z bloków
- Chcemy ustalić, czy poszkodowani mogli się przyczynić do tego wypadku i czy pracodawca zadbał o odpowiednie zabezpieczenia - mówi radiu ZET rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łodzi Krzysztof Kopania. Rzecznik przekazał też informacje na temat okoliczności wypadku.
Prawdopodobnie doszło do zerwania się pasa, który utrzymywał windę w szybie, w czasie, gdy pracownicy wykonywali roboty, znajdując się na dachu windy.
Szyby wind zostały zabezpieczone. Biegli mają je zbadać w poniedziałek.
RadioZET.pl/oprac. AK
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET