Wysypisko śmieci grozi mieszkańcom. NIK alarmuje: 200 tys. beczek z toksynami
Składowisko z niebezpiecznymi odpadami w Zgierzu zagraża życiu i zdrowiu ludzi – dowodzi pilna kontrola NIK. Kontrolerzy wzywają władze miasta i województwa do działań naprawczych. Te muszą wyegzekwować je od właściciela składowiska, jest to bowiem teren prywatny.
Wysypisko śmieci z niebezpiecznymi odpadami spędza sen z powiek mieszkańców Zgierza. Ci nie mają wątpliwości – to tykająca bomba. Pod ziemią może być nawet 200 tysięcy beczek z toksycznymi substancjami.
Jak informuje reporter Radia ZET Michał Dzienyński, sprawą zajęła się Najwyższa Izba Kontroli. NIK wzywa władze samorządowe do działań naprawczych. Te ograniczyły się na razie do… postawienia ogrodzenia. Teren składowiska jest bowiem prywatny i trzeba go przejąć albo wyegzekwować działania od właściciela.
Nielegalnie składował chemikalia? Grozi mu więzienieWładze Zgierza przekonują, że rekultywacja może kosztować kilkadziesiąt milionów złotych. Miasto liczy na pomoc państwa.
Tam było mnóstwo samozapłonów.
Sprawą zajęli się także prokuratorzy. Dowiadujemy się, że śledczy sprawdzą, czy składowisko zagrażało ludziom i środowisku.
RadioZET.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET