Pijany 2-latek trafił do szpitala. Miał 1,8 promila alkoholu w organizmie
Dwuletni chłopiec z 1,8 promila alkoholu w organizmie trafił do szpitala w Bełchatowie (woj. łódzkie). Zataczającego się chłopczyka zauważył dziadek dziecka, pod którego opieką znajdował się malec. Według matki 2-latka doszło do nieszczęśliwego wypadku.
Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku
Jak podało Radio Łódź, dziecko przywiezione przez matkę trafiło pod opiekę lekarzy we wtorek wieczorem. – Chłopczyk zataczał się i miał problemy ze świadomością – mówiła Katarzyna Babczyńska, rzeczniczka prasowa bełchatowskiego szpitala.
Jak relacjonowała matka 2-latka, zostawiła chłopczyka pod opieką dziadka i wujka, ponieważ sama musiała pojechać do lekarza z babcią dziecka. Kiedy dziadek zajmował się jednym z klientów w sklepie, 2-latek wyszedł do wujka. W tym momencie malec miał znaleźć butelkę wódki, którą zostawił prawdopodobnie jeden z klientów.
– Chłopiec napił się tego trunku. Dosłownie chwilę później do zataczającego się dwulatka podszedł dziadek, który wyczuł silną woń alkoholu – informowała Katarzyna Babczyńska.
Dwulatek spędził całą noc podłączony do kroplówki. W szpitalu nic mu nie dolegało poza silnym pragnieniem. Dziecko opuściło już placówkę medyczną i wróciło pod opiekę rodziców.
Przemoc i alkohol. Nowe fakty o zatrzymanych ws. nagrania dziecka w pralceRadioZET.pl/Radio Łódź/PTD
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET