Samochód wjechał pod pociąg. Policja: z całą pewnością nikt nie przeżył
Co najmniej dwie osoby podróżujące samochodem osobowym zginęły w sobotę po południu w wypadku, do którego doszło na niestrzeżonym przejeździe kolejowym w miejscowości Ciebłowice Duże w województwie łódzkim.
Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku
Do wypadku doszło około godziny 16.30 na oznakowanym, niestrzeżonym przejeździe kolejowym pomiędzy Opocznem i Tomaszowem Mazowieckim. Jak poinformował asp. Grzegorz Stasiak z policji w Tomaszowie Mazowieckim, opel zefira wjechał pod pociąg pospieszny relacji Kraków – Poznań.
Koszmarny wypadek. Nie żyje trzech młodych mężczyzn [WIDEO]Początkowo mówiono o jednej ofierze śmiertelnej. „Ze względu na duże uszkodzenia pojazdu, nie wiadomo, czy zginał kierujący pojazdem, czy pasażer" – przekazał asp. Stasiak z tomaszowskiej Komendy Powiatowej Policji. Z kolei łódzka policja dodała, że trwa ustalanie, ile osób podróżowało samochodem. "Z całą pewnością nikt nie przeżył" - czytamy w komunikacie na Facebooku.
Po godzinie 19 potwierdzono, że samochodem jechała jeszcze jedna osoba. Obie ofiary to mężczyźni - w wieku 42 i 63 lat. Ich tożsamość jest obecnie ustalana
Utrudnienia kolejowe po wypadku
Jak dodał asp. Stasiak, składem "Wawel" z Krakowa do Poznania podróżowało ponad 200 osób. Według wstępnych informacji, żadna z nich nie ucierpiała.
Trasa kolejowa pomiędzy Opocznem i Tomaszowem Mazowieckim jest zablokowana. Utrudnienia w tym miejscu mogą potrwać kilka godzin.
RadioZET.pl/PAP/MK
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET