Pijani wracali BMW z dyskoteki. Kierowca tłumaczył, że został porwany [FOTO]
Trzech mężczyzn, wracając z dyskoteki w Łabuniach (Lubelskie), przeniosło zabawę na drogę. W Dąbrowie Tomaszowskiej jadąc BMW, zepchnęli jadącą przed nimi toyotę z drogi do rowu. Kierowca oraz pasażerowie BMW byli pod wpływem alkoholu.
Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku
W czwartek, o godzinie 9:00, w miejscowości Dąbrowa Tomaszowska BMW jadące w stronę Tomaszowa wjechało w tył toyoty poruszającej się w tym samym kierunku. Oba pojazdy wylądowały w rowie.
Gdy na miejscu wypadku pojawili się policjanci, strażacy i ratownicy, kierujący BMW uciekł do lasu. Funkcjonariusze ruszyli w pogoń za uciekinierem.
Z relacji policji wynika, że 18-latek dobiegł do stadniny koni i tam ukradł zaparkowane na parkingu renault, które podczas ucieczki również rozbił. Szybka reakcja policjantów, przy pomocy osoby postronnej, doprowadziła do zatrzymania zbiega w miejscowości Łaszczów. Po zbadaniu stanu trzeźwości okazało się, że mężczyzna ma 0,7 promila.
Koszmarny wypadek na autostradzie. BMW wyleciało w powietrze [WIDEO]18-latek oznajmił mundurowym, że to nie on rozbił dwa samochody. Cały czas tłumaczył, że został porwany. Policjanci wyjaśniają okoliczności wypadków. Mieszkaniec pow. krasnostawskiego trafił do policyjnego aresztu.
RadioZET.pl/DG
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET