Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku
Emerytowany wykładowca Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II, ks. Walerian S., ma przeprosić mężczyznę, który oskarża go o molestowanie seksualne. Zgodnie z orzeczeniem sądu, w przeprosinach ma uwzględnić fakt, że do molestowania doszło, gdy Walerian S. był księdzem. Tego domagał się sam pokrzywdzony.
„Jeden z tych mężczyzn bardzo płakał”. Kolejne ofiary ks. Jankowskiego przerywają milczenieMężczyzna liczył też na przeprosiny od lubelskiej kurii, ale – według sądu – kuria nie odpowiada za czyny księdza. Początkowo pokrzywdzony domagał się też 500 tys. zł, ale ze względu na przedawnienie się sprawy sąd stwierdził, że mężczyźnie należą się jedynie przeprosiny.
Matka zobaczyła, jak ksiądz całuje chłopca w usta
Sprawa dotyczy wydarzeń z lat 1986-1994, gdy pokrzywdzony był dzieckiem. Zaczęło się, gdy miał 3 lata. Ofiara ujawniła sprawę 5 lat temu.
Ks. Walerian S. miał być częstym gościem w rodzinnym domu pokrzywdzonego i opiekować się nim pod nieobecność rodziców. Wówczas miał wielokrotnie molestować pokrzywdzonego i dwa razy go zgwałcić. Spotkania z pokrzywdzonym skończyły się, gdy matka chłopca zauważyła, jak duchowny całuje go w usta. Sam duchowny wszystkiemu zaprzeczył.
Dzisiejszy wyrok dotyczący przeprosin jest prawomocny. Pokrzywdzony zapowiedział jednak kasację do Sądu Najwyższego.
RadioZET.pl/Onet/ kurierlubelski.pl/MK
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET