Ktoś wyrzucił szczeniaka prosto pod koła samochodu. Fundacja szuka świadków
W Łukowie w województwie lubelskim wyrzucono z samochodu szczeniaka. Chwilę później psa przejechały trzy samochody. Szczeniak trafił do kliniki w Warszawie, ale nie udało się go uratować. Fundacja prosi o pomoc w znalezieniu świadków i zapowiada nagrodę.
Szczeniak Pimpek, bo tak nazwano go po wypadku, został wyrzucony w poniedziałek w okolicach Łukowa prawdopodobnie z czarnego Volkswagena Golfa IV. Pies w bardzo ciężkim stanie trafił do kliniki weterynaryjnej w Warszawie. Niestety pomimo wysiłku lekarzy nie udało się go uratować.
Ludzie! Co z wami?! Mieliście się nim opiekować, a wyrzuciliście go z samochodu! Tak po prostu, jak śmiecia. Zaraz potem potrąciły go trzy kolejne auta
- pisano na stronie fundacji jeszcze w poniedziałek.
Sekcja zwłok wykazała, że zwierzę miało złamane pięć żeber, przebite w dwóch miejscach płuco i opłucną. - Było również krwawienie do jamy miednicznej spowodowane licznymi złamaniami miednicy. Przyczyną odejścia malucha była niewydolność oddechowo-krążeniową – opisują na Facebooku działacze Fundacji dla Szczeniąt Judyta, dodając, że nie było szans na uratowanie szczeniaka.
Przedstawiciele Fundacji dla Szczeniąt Judyta zapowiadają, że złożą do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa i wyznaczą nagrodę za pomoc w znalezieniu świadków zdarzenia, bo – jak podkreślają – podejrzewają już, kim jest właściciel szczeniaka.
Piesek z ogonkiem na głowie oczarował internautów. Wszyscy chcą go adoptowaćRadioZET.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET