Będą podwyżki dla nauczycieli? Rząd proponuje, nauczyciele i tak planują protest
Samorządy dostały pieniądze niezbędne do przygotowania sieci szkół do reformy, a nauczyciele dostaną podwyżki - przekonuje rząd. Premier Beata Szydło i szefowa MEN Anna Zalewska o szczegółach tych podwyżek mówiły podczas inauguracji roku szkolnego.
Rusza nowy rok szkolny. Czy PiS zepsuł polską szkołę? Wyraź swoją opinie z aplikacją MAM ZDANIE!
Zapowiedzi te brzmią interesująco w kontekście planowanego na poniedziałkowe popołudnie nauczycielskiego protestu przed siedzibą Ministerstwa Edukacji Narodowej. Ma się on rozpocząć o 16:00.
Pedagodzy zamierzają manifestować swoje niezadowolenie, ponieważ obawiają się o miejsca pracy w związku ze stopniową likwidacją gimnazjów. Poza tym, zdaniem Związku Nauczycielstwa Polskiego, reforma oświaty jest źle przygotowana, chaotyczna i powinna być realizowana od pierwszej klasy przez dwanaście lat, a nie od środka.
Rządowa propozycja
Rząd chce udobruchać nauczycieli 15-procentową podwyżką pensji rozłożoną na 3 lata, mówiła o tym w Polsat News wiceminister edukacji, Marzena Machałek.
Potwierdziła to również premier Beata Szydło podczas ogólnopolskiej inauguracji nowego roku szkolnego w Dobrzechowie w woj. podkarpackim.
Życzenia pary prezydenckiej z okazji nowego roku szkolnego- Pierwsza podwyżka dla nauczycieli 1 kwietnia 2018, druga - 1 stycznia 2019, trzecia 1 stycznia 2020 - powiedziała, dodając, że rząd chce, "by polska szkoła była szkołą ambitną, otwartą, nowoczesną, ale też taką, która czerpie z tradycji i kultury polskiego narodu"
Przekonywała, że rząd wprowadza obecną reformę po to, by "sprostać wyzwaniom współczesności, by polska szkoła była szkołą ambitną, otwartą, nowoczesną", ale też szkołą, która czerpie z tradycji i kultury polskiego narodu; szkołą, która dobrze przygotowuje młodzież i dzieci do wyzwań, które przed nimi stoją".
RadioZET.pl/PAP/MSo/MP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET