„Fakt”: Tak wyglądały ostatnie chwile Magdaleny Żuk w Polsce

Redakcja
2 min. czytania
26.04.2018 23:10
Obserwuj nas na Google

Dziennikarzom portalu Fakt24.pl udało się dotrzeć do raportu egipskiej prokuratury badającej sprawę tajemniczej śmierci Polki. Z relacji przesłuchanych świadków wynika, że Magdalena Żuk tuż przed wylotem do Egiptu zachowywała się, jakby zażyła środki odurzające. 

Magdalena Żuk |undefined
fot. Facebook

Chcesz wiedzieć więcej?  Wszystko o sprawie Magdaleny Żuk na RadioZET.pl

W środę prokuratura prowadząca śledztwo ws. śmierci w Egipcie 27-letniej Magdaleny Żuk otrzymała od tamtejszych organów ścigania odpowiedź w ramach pomocy prawnej. Informacje zawarte w odpowiedzi z Egiptu — istotne z punktu widzenia polskiego śledztwa — wymagają dalszej weryfikacji, dlatego prokuratura w Jeleniej Górze skierowała do Prokuratury Regionalnej we Wrocławiu wniosek o przedłużenie śledztwa — podała Prokuratura Krajowa.

Magdalena Żuk: hipotezy i przyczyna śmierci 

Fakt24.pl dotarł do szczegółów raportu egipskich śledczych ws. śmierci Magdaleny Żuk. W raporcie najistotniejsze są dwa punkty. Pierwszy mówi o bezpośredniej przyczynie śmierci 27-latki, którą miał być upadek na ziemię ze szpitalnego okna. 

FAKT: Egipski raport o śmierci Magdy Żuk trafił do Polski. Co w nim jest?

Drugi istotny wniosek, jaki zawarty został w ekspertyzie, dotyczy tego, czy Magdalena Żuk została wykorzystana seksualnie. Według raportu do gwałtu nie doszło.

Magdalena Żuk. Ostatnie chwile w Polsce 

Polacy, którzy zostali przesłuchani przez egipskich śledczych po tragicznej śmierci Polki, wyznali, że kobieta jeszcze w kraju zachowywała się „nienaturalnie”. Jedna z turystek obecnych na lotnisku w Katowicach opisała wydarzenia z 25 kwietnia 2017 roku. 

— Była roztrzęsiona. Drżały jej ręce. Zachowywała się, jakby zażyła środki odurzające — opowiadała prokuratorom w Egipcie. Inni świadkowie mówili, że Magdalena Żuk przed wylotem kupiła znaczną ilość alkoholu. 

Mija rok od śmierci Magdaleny Żuk. Ważna wiadomość siostry Polki

Magdalena Żuk 25 kwietnia ub.r. poleciała na wycieczkę do kurortu Marsa-Alam. Po dwóch dniach partnera kobiety, który miał z nią kontakt telefoniczny, zaniepokoiło jej zachowanie. Zaplanował jej wcześniejszy powrót do kraju.

Ze względu na pogarszający się stan zdrowia Żuk trafiła do szpitala. W tym samym czasie do Egiptu przyjechał jej znajomy, aby zabrać ją do Polski. W szpitalu dowiedział się, że kobieta nie żyje. Zmarła w wyniku obrażeń odniesionych wskutek upadku z pierwszego lub drugiego piętra szpitala w Marsa-Alam, gdzie przebywała.

Kilkaset osób uczestniczyło w pogrzebie Magdaleny Żuk: 

Pogrzeb Żuk

RadioZET.pl/Fakt/DG 

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET