Maląg: w DPS-ie Jordanowie były wcześniej kontrole. Nie było nieprawidłowości
- W DPS-ie w Jordanowie, była wcześniej przeprowadzona kontrola - powiedział Marlena Maląg ministra rodziny i pracy społecznej w programie Gość Radia ZET, komentując akty znęcania się nad podopiecznymi domu opieki społecznej. - Nie ma zgody na takie zachowania - dodała Maląg.
Marlena Maląg w programie Gość Radia ZET rozmawiała na temat Domu Opieki Społecznej w Jordanowie. Wstrząsające zdjęcia i nagrania z tego, co działo się w jordanowskim DPS, ujawniła w poniedziałek Wirtualna Polska. Zakonnice i pracownicy DPS-u miały wiązać niepełnosprawnych podopiecznych do łóżek, zamykać w klatce, bić i zwracać się do nich wulgarnie. Śledztwo w tej sprawie prowadzi Prokuratura Rejonowa w Suchej Beskidzkiej. Portal WP podał, że zarzuty usłyszała już siostra Alberta oraz jej przełożona, dyrektorka jordanowskiego DPS-u siostra Bronisława. Rzecznik Praw Obywatelskich podjął z urzędu sprawę doniesień o przypadkach znęcania się nad podopiecznymi zakonnic w Jordanowie.
- Wcześniej była już przeprowadzana kontrola w tym domu opieki, ale nie stwierdzono wtedy nieprawidłowości – stwierdziła ministra rodziny i pracy społecznej. Jak dodała, "czekamy na wyniki kontroli, wtedy będą podjęte odpowiednie kroki".
Zdaniem Maląg taka sytuacja to skandal i nie miała prawa mieć miejsca. - Nie ma zgody na takie postępowanie w żadnym wymiarze - podkreślała ministra rodziny i polityki społecznej. - Jeśli to się całkowicie potwierdzi, że takie zdarzenia miały miejsce, to osoby, którym zarzuty będą postawione, odpowiedzą karnie. Na pewno musimy przede wszystkim otoczyć opieką mieszkańców DPS. Może nawet dojść do zamknięcia ośrodka - dodała Marlena Maląg w rozmowie z Beatą Lubecką.
DPS-y prowadzone przez zakonnice
Ministra poinformowała również, że kontrole są obecnie przeprowadzane we wszystkich tego typu ośrodkach w Polsce. - Nie stygmatyzujmy zakonnic. W różnych domach, na przestrzeni lat, takie incydentalne zjawiska miały miejsce i to bez względu na to, czy prowadziły je siostry, czy osoby świeckie. Nie ma zgody na takie zachowania - powiedziała Maląg.
Jej zdaniem ośrodki prowadzone przez instytucje kościelne są traktowane tak samo jak świeckie. - Placówki, bez względu na to, czy są prowadzone przez osoby świeckie, czy zakonne, są tak samo kontrolowane. Nie ma naszej zgody na łamanie prawa i krzywdzenie najsłabszych – podkreślała Marlena Maląg.
RadioZET.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET