`

Wypadek w Tatrach. Billboard przygniótł dziecko i kobietę! 60-latka nie żyje

Redakcja
1 min. czytania
12.03.2018 12:00
Obserwuj nas na Google

Drewniana reklama przewrócona przez wiatr przygniotła babcię z wnukiem, spacerujących po deptaku w Białce Tatrzańskiej. Niestety kobiety nie udało się uratować.

Wypadek|undefined
fot. PAP

Straż pożarna potwierdza, że w poniedziałek w okolicach Białki Tatrzańskiej wieje silny halny wiatr, ale to powinien być sygnał dla właścicieli takich konstrukcji do wyjątkowych zabezpieczeń. A sama reklama, która była w formie bramy, mogła ważyć nawet pół tony, nie była to popularna nadmuchiwana budowla — miała drewniane bale i ciężki dach. Andrzej Król-Łęgowski, rzecznik zakopiańskich strażaków, zaznacza jednak, że przyczyny wypadku wyjaśni prokuratura.

Wypadek w Kołobrzegu. Dziewczynka wypadła z drugiego piętra

Na miejsce wypadku szybko dotarli ratownicy na pokładzie dwóch śmigłowców– LPR oraz TOPR. Drewniana, masywna tablica spadła na poszkodowanych na parkingu przed znaną stacją narciarską w Białce Tatrzańskiej.

7-latek został przetransportowany helikopterem LPR do szpitala dziecięcego w Krakowie-Prokocimiu. Lekarze nie udzielają szczegółowych informacji na temat jego obrażeń. Wiadomo jedynie, że jest w ciężkim stanie - był reanimowany na miejscu wypadku, podobnie jak jego babcia, której niestety nie udało się uratować.

Chłopiec pochodzi z Warszawy, jego rodzice w tym czasie jeździli na nartach. Babcię i wnuczka przygniotła drewniana brama powitalna na deptaku przy termach - nazywanym "białczańskimi krupówkami",

Na miejscu cały czas pracują prokuratorzy i pracownicy nadzoru budowlanego - sprawdzają m.in konstrukcja była postawiona legalnie, w jakim była stanie technicznym, kto jest właścicielem tego obiektu i odpowiada za jego utrzymanie

RadioZET.pl/PAP/NaTa/MP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET