Maria Mirecka-Loryś nie żyje. Miała 106 lat. "Pozostanie wzorem dla pokoleń"
Maria Mirecka-Loryś nie żyje. Wybitna działaczka obozu narodowego i Komendantka Narodowego Zjednoczenia Wojskowego Kobiet zmarła w wieku 106 lat – poinformował na Twitterze szef Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych Jan Józef Kasprzyk.
Major Maria Mirecka-Lory była "wspaniałą organizatorką życia polskiej emigracji niepodległościowej w USA" – napisał Kasprzyk. Weterankę wspominają na Twitterze politycy i działacze organizacji patriotycznych. "Zasłynęła bohaterską, patriotyczną pracą w Narodowej Organizacji Wojskowej, AK i Narodowym Zjednoczeniu Kobiet. Całe życie poświęciła walce o wolną i suwerenną Polskę. Pozostanie wzorem dla kolejnych pokoleń. Cześć Jej Pamięci" – napisał wiceminister sprawiedliwości Marcin Warchoł. Opublikował również fotografię ze 106. urodzin mjr Mireckiej-Loryś.
Maria Mirecka-Loryś nie żyje. Kim była?
Maria Mirecka-Loryś urodziła się 7 lutego 1916 roku w Ulanowie na Podkarpaciu. Studiowała na uniwersytecie Jana Kazimierza we Lwowie, gdzie wstąpiła do Związku Akademickiego Młodzież Wszechpolska. Po wybuchu wojny zaangażowała się w działalność konspiracyjną. Wiosną 1940 roku została komendantką Narodowej Organizacji Wojskowej Kobiet w powiecie niżańskim, później całego NOWK Okręgu Rzeszowskiego.
Równolegle była kierownikiem sekcji kobiecej w Zarządzie Okręgu Rzeszowskiego Stronnictwa Narodowego i kurierką Komendy Głównej NOW. Po scaleniu NOW z AK awansowana została na stopień kapitana, kierowała Wojskową Służbą Kobiet w rzeszowskim Podokręgu Armii Krajowej. Wiosną 1945 roku została Komendantką Główną Narodowego Zjednoczenia Wojskowego Kobiet.
W 1943 roku Maria Mirecka uczestniczyła w konspiracyjnym odnowieniu ślubów na Jasnej Górze, które w maju 1936 roku podczas pielgrzymki złożyła polska młodzież akademicka. W 36-osobowej grupie młodzieży Maria Mirecka reprezentowała Lwów, a obecny tam Karol Wojtyła – Kraków.
Po zakończeniu wojny Mirecka wznowiła studia prawnicze na Uniwersytecie Jagiellońskim. 1 sierpnia 1945 roku została aresztowana przez władze komunistyczne w Nisku. Na wolność wyszła 1 września 1945 roku na mocy amnestii. Zagrożona ponownym aresztowaniem w grudniu 1945 roku opuściła Polskę i z grupą kilkunastu działaczy narodowych dotarła do obozu 2. Korpusu gen. Władysława Andersa pod Ankoną. Tam poznała swego męża, oficera rezerwy Henryka Lorysia, z którym w październiku 1946 roku wyemigrowała do Wielkiej Brytanii.
W styczniu 1952 roku z rodziną wyjechała do USA, najpierw do Toledo w stanie Ohio, a w 1954 roku do Chicago. Tam zaangażowała się w pracę w organizacjach polonijnych. Działała m.in. w Stronnictwie Narodowym, była członkiem Zarządu Głównego Związku Polek w Ameryce oraz Krajowego Zarządu Kongresu Polonii Amerykańskiej.
Przez 32 lata była redaktorem „Głosu Polek”, organu Związku Polek w Ameryce. Od lat 70. XX w. zaangażowana jest w pomoc dla Polaków na dawnych Kresach. W grudniu 1999 roku została wiceprzewodniczącą Rady Naczelnej Stronnictwa Narodowego. Współpracowała z polonijnym radiem w Chicago, dla którego nagrywa cotygodniowe felietony z cyklu "Otwarty mikrofon".
W setne urodziny Sejm przyjął uchwałę upamiętniającą jej działalność patriotyczną. "W 100. rocznicę jej urodzin Sejm Rzeczypospolitej Polskiej pragnie wyrazić uznanie dla niezwykłej patriotki pani Marii Mireckiej-Loryś i podziękować jej za ogromny wkład w walkę o niepodległość Ojczyzny i nieustanną troskę o Polaków na całym świecie" – napisano w uchwale.
Maria Mirecka-Loryś była autorką drugiego tomu "Historii Związku Polek w Ameryce” i książki „Odszukane w pamięci. Zapiski o rodzinie, pracy, przyjaźni". W 2014 roku został zrealizowany film dokumentalny o Marii Mireckiej-Loryś pt. "Szkic do życiorysu" w reż. Ewy Szakalickiej. W 2017 została laureatką nagrody honorowej "Świadek Historii" przyznanej przez Instytut Pamięci Narodowej. Była wielokrotnie odznaczona m.in.: Srebrnym Krzyżem Zasługi, Krzyżem Walecznych, Krzyżem Armii Krajowej, Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski i Medalem Stulecia Odzyskanej Niepodległości.
RadioZET.pl/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET