Marian Banaś: żadnej afery Banasia nie było. To prowokacja służb

3 min. czytania
31.03.2021 10:51
Obserwuj nas na Google

Marian Banaś, prezes Naczelnej Izby Kontroli, w rozmowie z Business Insider stwierdził, że afery NIK nie było, a wszystkie kontrowersje z nią związane to prowokacja służb specjalnych. - Prawdziwe sensacje są w zupełnie innym miejscu, w kasie CBA, na budowie elektrowni w Ostrołęce, w GetBacku czy SKOK Wołomin – stwierdził Banaś.

Marian Banaś: żadnej afery Banasia nie było. To prowokacja służb
fot. Piotr Molecki/East News
  • Banaś zdradził, że według niego afera z NIK miała przykryć nadużycia władz, by "winni uniknęli odpowiedzialności"
  • Ci, którzy dali na to zlecenie, doskonale wiedzą, o czym mówię. Prawdziwe afery są w zupełnie innym miejscu – twierdził Banaś
  • We wrześniu 2019 roku Superwizjer pokazał reportaż sugerujący, że Banaś miał związki ze światem przestępczym. Jego oświadczenie majątkowe skontrolowało CBA
  • Po zakończeniu kontroli  Biuro skierowało do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez  Banasia. Wśród nieprawidłowości, których miał dopuścić się szef NIK, jest m.in. składanie nieprawdziwych oświadczeń majątkowych

Marian Banaś w rozmowie z Business Insider stwierdził, że afera NIK to jedynie wymysł mediów. - Ja chcę powiedzieć z całą stanowczością - żadnej afery Banasia nie było, a była jedynie prowokacja służb. Ci, którzy dali na to zlecenie doskonale wiedzą, o czym mówię. Prawdziwe afery są w zupełnie innym miejscu, w kasie  CBA, na budowie elektrowni w Ostrołęce, w GetBacku czy SKOK Wołomin i wielu innych kontrolach - stwierdził szef NIK.

Były szef Krajowej Administracji Skarbowej uważa też, że afera NIK miała przykryć nieprawidłowości, do których dochodziło w innych miejscach. - Dzisiaj buduje się narrację przykrywania prawdziwych afer innymi sprawami, żeby winni uniknęli odpowiedzialności. Na poziomie politycznym nikt za nic nie odpowiada. To między innymi jeden z głównych powodów fikcyjności państwa, takiego państwa na niby - podsumował prezes NIK.

W sprawie majątku Mariana Banasia toczy się śledztwo. Wszczęto je po kontroli CBA, które skierowało do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez szefa NIK. Chodzi o składanie nieprawdziwych oświadczeń majątkowych, zatajenie faktycznego stanu majątkowego oraz nieudokumentowanych źródeł dochodu.

Marian Banaś: NIK będzie patrzyła władzy na ręce

Banaś został też zapytany o zapowiedzi, które złożył przed objęciem funkcji prezesa NIK. Obiecywał wówczas, że pod jego rządami Izba będzie patrzyła władzy na ręce i powstanie specustawa do kontroli doraźnych. Banaś stwierdził, że nie zgadza się z tym, że efekty jego pracy są "mizerne". 

- Obecnie prowadzimy już kilka wrażliwych kontroli, a za chwilę rozpoczniemy kolejne. One odbiją się głośnym echem. Przez pierwsze pół roku warunki do działania były utrudnione, ale z tym sobie poradziłem. Specgrupa powstała i zaczęła działać, a pierwsze efekty kontroli za chwilę ujrzą światło dzienne. Efekty z pewnością nie będą mizerne, to poważny kaliber - podkreślił szef NIK.

Banaś dodał, że obecnie nie jest w stanie wojny z PiS, a jego kontakty z politykami Zjednoczonej Prawicy mają charakter urzędowy. - Wykonuję swoje ustawowe, konstytucyjne obowiązki i dbam o niezależność oraz apolityczność NIK. Nigdy nie angażowałem się w partyjne gry, zawsze byłem ponadpartyjnym urzędnikiem, nawet pełniąc funkcję szefa KAS - zapewniał szef NIK. 

Na uwagę, że obóz rządzący mu "nie odpuścił" i być może pojawi się wniosek o uchylenie mu immunitetu ze strony prokuratury, prezes NIK odparł: "Ze spokojem czekam na taki wniosek". 

Banaś: skontrolujemy, czy państwo było przygotowane na pandemię

-To jeden z bardzo wrażliwych i delikatnych obszarów, który będzie kontrolowany - stwierdził Banaś zapytany o to, czy sprawdził już, jak państwo było przygotowane do pandemii i jak poradziło sobie z zarządzaniem kryzysem związanym z koronawirusem. Dodał, że pierwsze kontrole już się zakończyły. - Inne są wpisane w nasz plan na 2021 rok. Odnosząc się do tego, co już mówiłem, sprawdzianem dla państwa jest teraz epidemia. Tutaj w pełni zgadzam się z posłem Andrzejem Sośnierzem co do diagnozy działań rządu. Natomiast jakie będą wyniki kontroli zobaczymy - podkreślił prezes NIK.

Wśród nieprawidłowości, które wykryły kontrole NIK, miało się znaleźć m.in. przygotowanie szpitali do radzenia sobie z pandemią. 

RadioZET.pl/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET